"Jak sobie młody PiS w postaci Adama Hofmana czy Michała Kamińskiego wyobraża koalicję z SLD, to jednak ja rozumiem, że w partii ważniejsze jest słowo prezesa" - podkreśla w RMF Marek Migalski.

Jednak - jak przypomina dziennikarz prowadzący poranną rozmowę - koalicyjna oferta Jarosława Kaczyńskiego do PO została wyśmiana. "I to jest niepoważne. Niepoważne potraktowanie tej oferty jest niepoważne" - przyznaje europoseł PiS.

"jeśli ktoś mówi poważnie o tym, że najlepszym projektem dla Polski są wspólne rządy tych dwóch partii i spotyka go reakcja - powiedziałbym - w sensie kulturowym bardzo nieładna, niekulturalna, niesympatyczna, właśnie ocierająca się właściwie o obrażanie, to tylko jest dowód na to, kto myśli o Polsce, a kto myśli o tym, żeby swoim politycznym przeciwnikom dopiec i dokuczyć" - mówi Migalski.

Europoseł PiS zdobył się przy okazji na śmiałe wyznanie. "Pałałem zawsze większą miłością do Platformy Obywatelskiej niż do postkomunistów" - zapewnił w RMF.