Dziennik Gazeta Prawana logo

Lepper: Nie wierzę Kaczyńskiemu

30 maja 2010, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Lepper nie wierzy w przemianę Jarosława Kaczyńskiego. Według kandydata Samoobrony na prezydenta "wojnę polsko - polska", do której zakończenia wzywał prezes PiS, zaczął sam Jarosław Kaczyński. Lepper wezwał też do wielkiej debaty między wszystkimi kandydatami na prezydenta.

Lider Samoobrony, kandydat na prezydenta Andrzej Lepper nie do końca wierzy w intencje lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego, apelującego o zaprzestanie "wojny polsko-polskiej".

Ja chciałbym wierzyć w przemianę, ale wobec tego, czego doznałem od pana Kaczyńskiego, współrządząc razem z nim, nie bardzo wierzę w taką radykalną przemianę. Natomiast życzę mu jak najlepiej - powiedział dziennikarzom w niedzielę w Pruszczu Gd. Andrzej Lepper.

Szef Samoobrony zgodził się, że "taka wojna jest niepotrzebna". "Nam potrzebne jest to, żebyśmy postawili na gospodarkę, przemysł, rolnictwo i handel, ale w wydaniu polskim, a nie żeby Polska była odbiorcą nadwyżek produkcyjnych państw zachodnich, tracąc swoją produkcję i miejsca pracy" - zaznaczył.

"Ja tej wojny nie rozpoczynałem, nie wiem więc, do kogo skierowane było to wezwanie. To powinno być skierowane do samego siebie najpierw, żeby pan Kaczyński zaprzestał wojen wszystkich, bo on takie wojny wypowiedział - te jego słynne powiedzenia i to nie jedno - nie chcę ich dziś przytaczać - wywoływały te wojny" - dodał Lepper.

Lider Samoobrony zaapelował o zorganizowanie debat programowych między wszystkimi kandydatami na urząd prezydenta. "Nie można forować w mediach tylko dwóch kandydatów, bo jest ich 10. Nie można dzielić na ważnych i mniej ważnych. Nie jest ważne, czy ktoś zebrał 100 tys. podpisów czy milion. Wszyscy spełniliśmy wymagania ordynacji wyborczej" - podkreślił.

Lepper odwiedził przed południem w niedzielę giełdę samochodową w Pruszczu Gd. Większość osób z sympatią reagowała na lidera Samoobrony, robiono sobie z nim zdjęcia telefonem komórkowym. "Jest pan moim idolem, mówię uczciwie" - zadeklarował trzydziestokilkuletni mężczyzna. Inny, starszy, wprawdzie przyjął od Leppera ulotkę z autografem, ale przyznał, że zamierza zagłosować na Bronisława Komorowskiego. "To jest poważny facet. Wiem, że panu krzywdę zrobili" - wyjaśnił. "Będą mieli wtedy całą władzę" - odpowiedział Lepper.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj