Najhojniej zostali obdarowani funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Po raz kolejny potwierdziło się, że ta instytucja była oczkiem w głowie byłego rządu.

Reklama

CBA dostanie 43 limuzyny. Biuro istnieje niespełna półtora roku, ale jego park samochodowy jest imponujący. Zaledwie w lipcu CBA wydało trzy miliony złotych na 52 nowiutkie samochody, a w grudniu ubiegłego roku kupiło 108 nowych aut za 7 i pół milona. Jak tak dalej pójdzie, to każdy agent CBA będzie miał własną brykę.

"Koniecznie trzeba skontrolować CBA, także pod kątem wydatków na zakup aut" - grzmi posłanka Julia Pitera. Nowa ekipa powinna przyjrzeć się również zakupom limuzyn w innych urzędach. I to jak najszybciej - radzi "Super Express".

Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego otrzyma 65 nowych samochodów, Agencja Rynku Rolnego - 33, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - 21, Ministerstwo Sprawiedliwości - 7, Ministerstwo Transportu - 3, Ministerstwo Zdrowia - 2.

W sumie 174 nowe auta, które do końca roku pojawią się w garażach tych urzędów. Część z nich (w KRUS, ARiMR, ARR) ma ponoć służyć do pracy w terenie.

A urzędnicy zażyczyli sobie nie byle czego, ale dobrze "wypasionych" aut. Tak "przydatnych" do jazdy po polu czy wertepach, jak m.in. skody superb, volkswageny passaty, toyoty avensis. A w nich obowiązkowo: klimatyzacja, radioodtwarzacz z minimum ośmioma głośnikami, podgrzewane fotele przednie, przyciemniane szyby boczne z przodu i z tyłu, reflektory ksenonowe.