Dziennik Gazeta Prawana logo

Przy suto zastawionych stołach radzili o biedzie

18 grudnia 2007, 23:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Urzędnicy, którzy w największych miastach mają zajmować się osobami biednymi i bezdomnymi, urządzili sobie wycieczkę do Krakowa. Przy suto zastawionych stołach nie myśleli o potrzebujących. Woleli zajadać się smakołykami i popijać wino - oburza się "Fakt".

Każda okazja jest dobra do darmowej wycieczki i dobrej wyżerki. Zwłaszcza jeśli chodzi o miejskich urzędników. Chyba nawet specjalnie po to założyli sobie stowarzyszenie - to Unia Metropolii Polskich. Ta nazwa kryje w sobie raczej towarzystwo wzajemnej adoracji, które zajmuje się głównie własną wygodą - atakuje urzędników bulwarówka.

Przedstawiciele największych polskich miast bawili przez ostatnie dwa dni w Krakowie. Mieli dyskutować mo o sposobach pomocy najbiedniejszym, bezdomnym i tym, których nie stać na zakup własnego mieszkania. Urzędnicy oprócz bicia piany nie załatwili jednak nic. Nudne konferencje umilały im za to inne atrakcje - pisze "Fakt".

W poniedziałkowy wieczór zorganizowali sobie wyżerkę. W pięknej, reprezentacyjnej sali krakowskiego magistratu rzucili się na stoły pełne jedzenia. Wędliny, mięsa w galarecie, dwa dania na ciepło oraz ciasta i owoce znikały w zastraszającym tempie. Podano też wyśmienite wino. Wśród toastów poklepywano się po plecach, a w tle słychać było kolędy. Jednego tylko zabrakło: dyskusji na temat, w jaki sposób pomagać bezdomnym mieszkańcom miast - oburza się bulwarówka.

Urzędnicy tym problemem nie zajmowali się ani trochę. No bo i dlaczego? Przecież sami mają gdzie mieszkać, a świąteczna atmosfera zupełnie nie nastrajała ich do tego typu rozważań. Nie odwiedzili też żadnego z socjalnych mieszkań w Krakowie, nie interesowały ich rozpadające się kamienice komunalne. Na to nie znaleźli czasu - czytamy w "Fakcie".

Za to na spacerek po urokliwym, krakowskim Rynku, owszem. Członkowie Unii Metropolii Polskich zrobili sobie nawet pamiątkowe zdjęcie przy bożonarodzeniowych kiermaszach. Jeśli tak ma wyglądać pomoc dla najbiedniejszych, to niech płacą za nią sami urzędnicy, a nie podatnicy - proponuje "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj