Palikot chce wyrzucenia Rokity, bo ten krytykuje własną partię. Zaciera różnice między Platformą, a PiS i podważa wiarygodność Donalda Tuska. Według posła PO, to wszystko wprowadza w szeregi partii niedopuszczalny chaos. Tak w TVN24 argumentował złożenie swojego wniosku.
W DZIENNIKU dostało się od Palikota samemu szefowi Donaldowi Tuskowi. Polityk Platformy powiedział, że rozważa złożenie wniosku o nadzwyczajny zjazd partii, żeby odwołać przewodniczącego. Skrytykował Tuska za to, że toleruje w partii takich ludzi jak Jan Rokita, którzy publicznie wypowiadają się o wewnętrznych problemach.
Palikot wymyślił, że na miejsce Rokity widziałby byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Ponadto, według polityka, do kierownictwa Platformy powinien wrócić Andrzej Olechowski. A gdyby okazało się, że PO potrzebny jest nowy szef, to miejsce Donalda Tuska mógłby zająć Bronisław Komorowski.