Dziennik Gazeta Prawana logo

Co politykom wolno w weekend

3 lipca 2010, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Choć wybory dopiero jutro, to politycy mają dwa dni spokoju. Zaczęła się bowiem cisza wyborcza. Oznacza to koniec sondaży, wieszania plakatów, czy namawianie ludzi do głosowania na poszczególnych kandydatów. O niektórych rzeczach wolno jednak mówić.

Z piątku na sobotę o północy rozpoczęła się cisza wyborcza przed niedzielnym głosowaniem w II turze wyborów prezydenckich. Cisza potrwa do zakończenia wyborów prezydenckich, do godz. 20 w niedzielę. W tym czasie zabroniona jest agitacja na rzecz kandydatów na prezydenta, podawanie do publicznej wiadomości wyników sondaży wyborczych.

Od północy nie można prowadzić czynnej agitacji wyborczej, czyli np. rozdawać ulotek, rozwieszać plakatów, nawoływać do głosowania na konkretnych kandydatów, organizować pochodów, manifestacji. Zgodnie z ordynacją w czasie ciszy wyborczej zabroniona jest agitacja w lokalach wyborczych oraz na terenie budynków, w których te lokale się znajdują.

Nie wolno zawieszać na autobusach czy prywatnych samochodach plakatów wyborczych kandydatów i przemieszać się z nimi po ulicach miast. Cisza wyborcza obowiązuje również w internecie, który traktowany jest przez PKW jak prasa, w związku z czym nie powinny się w nim ukazywać żadne materiały agitacyjne.

Zabronione jest też podawanie do publicznej wiadomości wyników sondaży wyborczych. Każdemu kto złamie ten zakaz grozi kara od 500 tys. zł do 1 mln zł. Z kolei za czynną agitację grozi grzywna w wysokości do 5 tys. zł.

Natomiast w trakcie ciszy wyborczej nie jest zabronione organizowanie akcji zachęcających do pójścia do urn wyborczych, jeśli nie ma to formy agitacji wyborczej i nie jest prowadzone przez kandydata lub jego sztab. Również plakaty, billboardy, które zostały wywieszone w trakcie kampanii wyborczej, nie są uznawane za agitację i mogą bez problemów zostać na swoim miejscu.

Dyrektor zespołu prawnego Krajowego Biura Wyborczego Beata Tokaj powiedziała PAP, że I tura wyborów, jeśli chodzi o przestrzeganie ciszy wyborczej, była spokojna. Mówiła, że do PKW nie docierały informacje o poważnych przypadkach łamania ciszy wyborczej w internecie, poza umieszczaniem na stronach internetowych wizerunków kandydatów na prezydenta.

Tokaj wyjaśniła, że PKW nie zajmuje się wyjaśnianiem przypadków naruszania ciszy wyborczej. Mówiła, że jeśli wyborca zgłasza łamanie ciszy wyborczej telefonicznie do PKW, to wtedy Komisja wyjaśnia, że należy zwrócić się z tym na policję. "Natomiast jeśli do PKW wpłynie na piśmie informacja o naruszeniu ciszy z wydrukiem z internetu gdzie miało to miejsce - PKW przekazuje to pismo od razu na policję" - dodała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj