Przedwczoraj Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy, na podstawie których Sejm dokonuje wyboru sędziów - członków Krajowej Rady Sądownictwa, są zgodne z konstytucją. Uznał, że niekonstytucyjny jest przepis umożliwiający odwołanie się do NSA od uchwał KRS zawierających wnioski o powołanie sędziów SN.

Jednak grupa sędziów TK wskazała, że skład wyznaczony do orzekania został "po raz kolejny obsadzony z pominięciem wymaganego ustawą porządku alfabetycznego" - opisuje sprawę Onet.pl. Tymczasem "w sprawach dotyczących Trybunału i Konstytucji każdy sędzia konstytucyjny ma prawo i obowiązek przedstawiania swojego stanowiska" - napisali sędziowie w oświadczeniu.

Pod pismem podpisali się: Leon Kieres, Piotr Pszczółkowski, Małgorzata Pyziak-Szafnika, Stanisław Rymar, Piotr Tuleja, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz i Marek Zubik.

W wydanym oświadczeniu, jak zaznaczono, postanowili odpowiedzieć na "spekulacje, które pojawiły się po posiedzeniu Trybunału Konstytucyjnego w dniu 14 marca 2019 r. dotyczącym ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa"..

Z wnioskiem o zbadanie legalności wyboru Krajowej Rady Sądownictwa, która ma m.in. czuwać nad niezależnością sędziów, wystąpił do Julii Przyłębskiej również Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Sędzia Przyłębska, na antenie TVP, wniosek RPO nazwała "niedopuszczalnym" - podkreśla Onet.pl.

"Ostatecznie decyzję dotyczącą ustawy o KRS podjęło pięcioro sędziów, na niejawnym posiedzeniu. O tym, że przepisy dotyczące wyboru 15 sędziów KRS przez Sejm nie zaprzeczają konstytucyjnej zasadzie trójpodziału władzy, zdecydowali: przewodnicząca składu Julia Przyłębska, sprawozdawca - Justyn Piskorski, Grzegorz Jędrejek, Zbigniew Jędrzejewski oraz Andrzej Zielonacki. Wszyscy byli kandydatami wysuniętymi do TK przez partię rządzącą i wszyscy zostali wybrani po przejęciu władzy przez PiS" - pisze portal.