Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk nawiązuje do powtórzonych wyborów w Stambule: Przypilnujmy naszych spraw, by tego nigdy nie przeżyć

7 maja 2019, 18:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Donald Tusk
Donald Tusk/PAP
Niech sytuacja w Turcji będzie memento dla myślących, że bez demokracji jakoś sobie poradzimy - mówił w Poznaniu przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Dodał, że to "krytyczny moment" w negocjacjach akcesyjnych Turcji z UE.

Tusk pytany był o decyzję o powtórzeniu wyborów w Stambule. Szef RE podkreślił, że Turcja jest i będzie ważnym partnerem Unii Europejskiej, ale już od dłuższego czasu on obserwuje w Stambule i Turcji.

mówił przewodniczący Rady Europejskiej.

Przyznał, że UE nie ma wpływu na to, co dzieje się w Stambule i na Erdogana, ale wszyscy mamy wpływ na to, co dzieje się w Polsce i Europie. - zaznaczył Tusk.

Pytany o dalsze negocjacje akcesyjne z Turcją odparł, że nie ma oficjalnego stanowiska UE w tej sprawie, ale to na pewno krytyczny moment. Przyznał, że rozmowy na ten temat utknęły w impasie. - powiedział. Dodał, że jest zaniepokojony sytuacją w Turcji i będzie rekomendował twarde stanowisko UE w tej kwestii. Zaznaczył, że państwa członkowskie nie wypowiadały się jeszcze na ten temat, a jego rolą jest prezentacja wspólnego stanowiska. Uczyni to, gdy będzie gotowy.

W poniedziałek turecka Wysoka Komisja Wyborcza anulowała wybory w Stambule i nakazała je zorganizować ponownie 23 czerwca ze względu na domniemane powiązania niektórych członków komisji wyborczych z "organizacją terrorystyczną". Komisja ogłosiła, że 43 członków komisji wyborczych utrzymywało kontakty z organizacją Fethullaha Gulena, oskarżanego przez rząd Turcji o zorganizowanie udaremnionego zamachu stanu z 2016 roku.

Wybory lokalne z 31 marca w Stambule niewielką przewagą wygrał kandydat opozycyjnej Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP) Ekrem Imamoglu, zwyciężając z kandydatem rządzącej w Turcji Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) Binalim Yildirimem. Wcześniej politycy AKP sprawowali władzę w Stambule przez 25 lat. Turecka opozycja od dawna kwestionuje niezależność tego gremium. Imamoglu i Yildirim zapowiedzieli, że wystartują w powtórzonych wyborach.

Unieważnienie wyborów w Stambule skrytykowali przedstawiciele Unii Europejskiej, a kanclerz Austrii Sebastian Kurz zaapelował o oficjalne zerwanie prowadzonych z Turcją rozmów o przystąpieniu tego kraju do UE. Turcja rozpoczęła w 2005 r. negocjacje akcesyjne z UE, jednak utknęły one w martwym punkcie z powodu sprzeciwu niektórych państw wobec jej członkostwa oraz obaw o stan demokracji w tym kraju i łamanie praw człowieka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj