- podaje piątkowa "Rzeczpospolita".
Jak dodała gazeta powodem zmiany jest nie tylko zaawansowany wiek systemu, co powoduje problemy ze wsparciem technicznym przez producenta, ale też jego ograniczona funkcjonalność.
Gazeta przypomina, że Kancelaria Sejmu pierwszy przetarg rozpisała w 2015 r., ale szybko go unieważniła, bo oferenci chcieli zbudować system za dużo więcej niż 2,9 mln zł, przeznaczone wówczas na ten cel. Kolejny przetarg, rozstrzygnięty już za rządów PiS, wygrało konsorcjum Asseco, które realizowało podobny projekt w litewskim parlamencie. - czytamy.
W tekście dodano, że obecna specyfikacja przetargowa przypomina tę z 2016 r., z jedną istotną różnicą. - podaje dziennik.
Jak wskazano w tekście zmiana dotycząca mikrofonów ma uciąć te kontrowersje, jednak poza tym zmian jest niewiele. - czytamy.
W artykule zaznaczono, że Asseco nie poradziło sobie, bo system "wcale nie jest prosty". - napisano. Dodatkowo niepełnosprawni posłowie mają głosować za pomocą specjalnych pilotów, połączonych kablami.
- mówi jeden z posłów cytowany przez gazetę.