Proponowana przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wysokość minimalnego wynagrodzenia w 2020 r. to 2450 zł brutto. Obecna płaca minimalna brutto wynosi 2250 zł.

Rozważamy takie możliwości, aby z zaproponowanego poziomu 2450 zł jeszcze nieco podnieść wynagrodzenie minimalne - powiedział Morawiecki.

Chcemy się wsłuchiwać w głos Rady Dialogu Społecznego i podejmiemy odpowiednie decyzje w najbliższych kilku tygodniach - dodał.

Premier powiedział, że w kwestii podniesienia płacy minimalnej na rok 2020 powyżej 2450 zł brutto już rozpoczęto dodatkowe analizy.

Premier: Polacy muszą zdecydować, czy chcą powrotu do czasów patologii

Mateusz Morawiecki zaznaczył, że poprzedni rząd nazywał państwo "nocnym stróżem". Jak zaznaczył, "drzemka tego nocnego stróża kosztowała Polskę ponad 24 mln zł dziennie". Proszę sobie wyobrazić ile to szkół, żłobków, ile szpitali - wyliczał premier.

My to po prostu ucięliśmy, zdecydowaliśmy, żeby nie tylko "lewe" cysterny nie wjeżdżały do Polski, ale też lewy tytoń czy alkohol - podkreślił szef rządu. Dodał, że to oznacza wielkie możliwości rozwojowe.

Według premiera Polacy muszą podjąć decyzję, czy chcą "powrotu do czasów kiedy właściwie patologia, nieprawidłowości, błędy de facto powodowały, że budżet był dziurawy jak durszlak. Czy chcemy, żeby państwo było państwem poważnym, żeby uczciwi przedsiębiorcy mogli robić biznes uczciwie, a pracownicy, żeby nie musieli się bać o swoją przyszłość" - mówił premier.

Pytany o rozliczenie poprzednich rządów odpowiedział, że jest "wiele aktów oskarżenia, przeciwko wielu mafiozom". Jeden facet z czarną teczką potrafi ukraść więcej pieniędzy niż tysiąc bandytów z pistoletami - mówił premier, cytując Mario Puzo. Myśmy mieli z tym do czynienia i to właśnie ukróciliśmy - mówił Mateusz Morawiecki. (PAP)