Pytany o opinię o ustawie o sądach po poprawkach wprowadzonych przez posłów obozu rządzącego, Schetyna odpowiedział, że "trudno powiedzieć, bo to w nocy się wszystko odbywało". - "Dobra tradycja" PiS-u przepychania kolanem tak trudnych ustaw, złych ustaw w nocy w parlamencie jest zachowana - dodał.

Reklama

Lider PO ocenił, że "to jest oczywiście kaganiec na sędziów i sądy, uderzenie w ich niezawisłość, czyli zabranie niezależności". - Chcę powiedzieć bardzo poważnie, że sposób procedowania, tekst ustawy przypomina najgorsze czasy tamtej, poprzedniej kadencji - podkreślił.

Wyraził przekonanie, że "dzisiaj już nie jest tak łatwo, bo jest Senat". - Ta ustawa będzie bardzo dokładnie przepracowana; jestem przekonany, że gruntownie poprawiona lub odrzucona - dodał.

Schetyna przypomniał, że Senat ma inicjatywę legislacyjną i obecnie "intensywne prace trwają nad ustawą o Krajowej Radzie Sądowniczej". Jego zdaniem, pod koniec roku projekt tej ustawy zostanie "zaprezentowany i przekazany do laski marszałkowskiej".

- Nie można akceptować takiego procesu legislacyjnego, jak wczoraj widzieliśmy - ocenił lider PO. - Albo jest się po tej czarnej stronie, tak, jak dzisiaj większość parlamentarna, która demoluje trójpodział władzy i niezawisłość sądów oraz niezależność sędziów - albo jest się przeciwko temu, walczy o praworządność, walczy o standardy europejskie w Polsce. I to jest bardzo poważna różnica - stwierdził.

Według lidera PO "chodzi o to, żeby pokazać, żeby przekonać opinię publiczną, jak ważna jest walka o praworządność".

Zdaniem Schetyny ta reforma została podjęta, bowiem "słyszymy od posłów, którzy zgłaszają ten kontrowersyjny i zamordystyczny projekt - słyszymy, że wszystko tak naprawdę ma służyć poprawie procedowania, szybkości procesów, skróceniu czasu w oczekiwaniu na wyroki". - Można przygotować trzy preambuły, ale postępowania sądowe się przedłużają - mówił.

- To jest powrót do myślenia takiego, gdzie demokracja z funkcjonowaniem tego procesu nie ma nic wspólnego. To jest powrót do głębokich czasów komuny, to znaczy traktowania wymiaru sprawiedliwości jako części władzy państwowej. (...) Podejście wnioskodawców jest takie, żeby chwycić i zastraszyć sędziów - ocenił.

Podkreślił, że władza sądownicza musi być niezależna od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Aktualną sytuację prawną określił mianem "zamordyzm". - Chodzi o to, żeby kaganiec założyć sędziom, żeby po prostu byli powolni władzy - powiedział.

Reklama

Wyjaśnił, że "ta walka z sędziami, ich niezawisłością trwa piąty rok". - Będziemy wspierać trójpodział władzy, niezawisłość sądów - zapowiedział Schetyna.

Lider PO ustosunkował się także do zgłoszonej przez PSL propozycji "okrągłego stołu" w sprawie sądów i apelu o mediacje Naczelnej Rady Adwokackiej wniesionego do marszałek Sejmu Elżbiety Witek. - Widziałem wczoraj te negocjacje pomiędzy segmentami zjednoczonej prawicy, między PiS-em i Solidarną Polską, Porozumieniem; widziałem te przepychania - wyjaśnił. - Nie widziałem też woli u marszałek Witek jakiegoś okrągłego stołu czy szukania kompromisu. To po prostu było twarde zakładanie kagańca na sędziów - ocenił.

- Jeżeli ja mam uznać, że to jest taka norma, że to w polskim parlamencie zawsze tak będzie - to mówię bardzo wyraźnie: tak będzie, dopóki PiS będzie rządził - podsumował Schetyna.