Czyżby Roman Giertych przeszedł wewnętrzną przemianę? Ten wielki wódz i orędownik polityki prorodzinnej nie tylko zaszył się w domu i wyręcza żonę, bawiąc dzieci. Ale oddał żonie nawet swój nowy samochód. Pani Barbara Giertych dziarsko śmiga po ulicach Warszawy nowiutkim jeepem za około dwieście tysięcy, podczas gdy Roman w domu grzecznie ogląda z dziećmi bajeczki - ujawnia "Fakt".
Roman Giertych z żoną barbarą
Wielka polityka to wielkie pieniądze! Nic więc dziwnego, że Romana Giertycha stać na luksusowe terenowe auto. Każdy prawdziwy mężczyzna chciałby takie mieć. Ale nie każdy zdobyłby się na to, żeby kluczyki do niego powierzyć żonie. A Giertych właśnie tak zrobił - twierdzi "Fakt".
Być może po prostu odzwyczaił się od prowadzenia auta. Jako wicepremier był do niedawna wożony przez funkcjonariuszy BOR. Mógł czuć się wygodnie i bezpiecznie. Teraz czuje się tak tylko w domowych pieleszach, a pani Barbara w nowym jeepie zdobywa szlify królowej szos - pisze "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl