Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS znów spróbuje zaangażować Trybunał Konstytucyjny w sprawie wyborów?

14 maja 2020, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Trybunał Konstytucyjny 2
<p>Trybunał Konstytucyjny 2</p>/Shutterstock
PiS rozważa złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie kodeksu wyborczego. Wniosek mógłby trafić tam jeszcze w tym tygodniu. Chodzi o zapisane w kodeksie wyborczym terminy, które PiS musiałby mocno skrócić, gdyby chciał doprowadzić do wyborów 28 czerwca.

- - mówi nam Przemysław Czarnek, poseł PiS.

Terminy zapisane w kodeksie są sztywne, to np. 55 dni przed dniem głosowania na zgłoszenie komitetów czy 45 dni na rejestrację kandydatów. Dotyczą zarówno wyborów prezydenckich - rozpisanych z powodu końca kadencji prezydenta, jak i przyspieszonego trybu, np. z powodu opóźnienia urzędu czy jak w tym przypadku nieudanych wyborów. W efekcie kalendarz wyborczy w tym pierwszym przypadku wynosi 95 dni, a w drugim tylko 60. Natomiast terminy kodeksowe są takie same. Różnice są duże. W kampanii do wyborów 10 maja, której początek marszałek Sejmu ogłosiła 5 lutego, kandydaci mieli na zebranie podpisów czas do 26 marca, czyli 26 dni. A jak wynika z kodeksu wyborczego, w przypadku kampanii 60-dniowej ten czas to najwyżej 15 dni.

- - opowiada nam polityk opozycji.

- - tłumaczy poseł Czarnek.

O problemie z wyborczymi terminami piszemy dziś w “Dzienniku Gazecie Prawnej”. Gdyby dziś, bez zmiany aktualnie obowiązujących przepisów, marszałek Sejmu Elżbieta Witek chciała zarządzić wybory na 28 czerwca (tak, jak chce tego PiS), musiałaby złamać prawo. Wszystko dlatego, że obowiązują wciąż sztywne terminy z kalendarza wyborczego, określone w kodeksie wyborczym, a niektóre z nich właśnie mijają (gdyby do elekcji doszło 28 czerwca). Dopiero nowa ustawa o głosowaniu mieszanym nada marszałek Sejmu uprawnienia do ułożenia kalendarza wyborczego inaczej niż stanowi kodeks wyborczy. Problem w tym, że ustawa jeszcze nie obowiązuje - zajmuje się nią Senat i wygląda na to, że izba wyższa skończy pracę najwcześniej pod koniec maja albo skorzysta z przysługującego jej 30-dniowego terminu na pracę. Wówczas ustawa mogłaby wejść w życie dopiero w połowie czerwca, na ok. dwa tygodnie przed wyborami planowanymi na 28 czerwca. Wówczas też kalendarz wyborczy (i związana z nim kampania), który na wybory 10 maja liczył ponad 90 dni, musiałby być “skompresowany” do zaledwie około dwóch tygodni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj