Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski: Europa potrzebuje zdrowego populizmu

19 czerwca 2008, 23:43
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Sikorski: Europa potrzebuje zdrowego populizmu
Inne
Decyzje europejskie dla zwykłego człowieka stały się trudne do zrozumienia - mówi DZIENNIKOWI minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Jego zdaniem referendum irlandzkie jest sygnałem, że trzeba nakreślić bardziej zrozumiałą wizję tego, dokąd ma zmierzać Europa.


: Ten traktat wynegocjował poprzedni premier a podpisał go obecny prezydent, premier i ja. To zobowiązuje. Przede wszystkim jednak jest w tym dokumencie wiele rzeczy, które uważamy za pożyteczne dla Polski. Wymienię tylko jedną: dzięki powołaniu ministra spraw zagranicznych i unijnej służby dyplomatycznej UE, która jest największą gospodarką świata, zacznie też odgrywać większą rolę w międzynarodowej grze politycznej. Bardzo zachęciło nas doświadczenie ze zniesieniem embarga na eksport polskich produktów żywnościowych do Rosji. To był test solidarności europejskiej, także z nowymi członkami Unii, który Bruksela zdała. To stwarza precedens do skutecznej obrony interesów europejskich także w innych sprawach, jak import nośników energii. Bez traktatu lizbońskiego będzie jednak o to dużo trudniej.


Nie ma mowy o zmuszaniu. To sama Irlandia musi określić, co chce w tej sprawie zrobić. Spodziewamy się, że rząd w Dublinie po pewnym okresie refleksji, po analizie przyczyn decyzji Irlandczyków, sam nam powie, czy to jest decyzja ostateczna, czy nie. Jakakolwiek by nie była, uszanujemy ją.

.
Rozróżnijmy terminy. Unię o różnych prędkościach mamy już dziś. Bo przecież niektórzy są w strefie Schengen a inni nie, niektórzy są we wspólnej polityce zagranicznej i obronnej, inni nie, niektórzy są w strefie euro, inni nie. My w tej ostatniej chcemy być, ale jeszcze nie jesteśmy. Jeśli więc ktoś mówi o Europie dwóch prędkości, mam nadzieję, że nie ma na myśli drugiej Komisji Europejskiej czy Parlamentu Europejskiego, bo to jest zupełnie nierealne.

.
Ale my idziemy do przodu, przystępując do Schengen, do wspólnej polityki zagranicznej i obronnej i przyjmując bardzo zdyscyplinowaną ścieżkę wypełnienia kryteriów budżetowych pozwalających przystąpić do euro. W każdej organizacji, wręcz w każdym zbiorowisku ludzkim, jest grupa inicjatywna i my chcemy w tym uczestniczyć. Najlepszym tego przedsmakiem jest powrót Polski do Trójkąta Weimarskiego, na którego spotkaniu w Paryżu mieliśmy dogłębną dyskusję o przyszłości Unii. Jesteśmy też gotowi podjąć złożoną kilka dni temu przez prezydenta Francji inicjatywę rozwijania europejskiej polityki obronnej.


Polska chce być w głównym nurcie Unii, a najlepiej w tym gronie, które ma największy wpływ na jej przyszłość. Starałem się w moim expose sejmowym zdefiniować nasz interes narodowy jako działanie na rzecz możliwie dużego wpływu Polski na całą Unię.


Prezydent zapowiedział, że traktat podpisze. Ale wiemy, że ma z tym kłopot polityczny. Spoczywa na nim ogromna odpowiedzialność. Ten problem będzie z pewnością przedmiotem rozmów premiera i moich z prezydentem. Szkoda zresztą, że nie doszło do takich konsultacji przed naszym przylotem do Brukseli. Zapewniam, że nie było to z powodu braku woli premiera.


Decyzja Brytyjczyków jest bardzo znacząca. Dziś, w dniu unijnego szczytu, pod traktatem ma złożyć swój podpis królowa Elżbieta II.


Rzeczywiście powinniśmy teraz dokonać pewnego rachunku sumienia. I przestrzegałbym kolegów polityków przed wypowiedziami, które mogłyby spotęgować u Irlandczyków wrażenie, że politycy europejscy nie słuchają, co się do nich mówi. Europa potrzebuje dozy zdrowego populizmu. Faktem jest, że traktaty oraz decyzje europejskie stały się bardzo techniczne i trudne do zrozumienia. Referendum irlandzkie jest dla nas sygnałem, że trzeba nakreślić prostszą, bardziej zrozumiałą wizję tego, dokąd ma zmierzać Europa.


Solidaryzuje się z tym, co kiedyś powiedział Tony Blair: Unia nie powinna być superpaństem, ale powinna być superpotęgą. Jesteśmy największą gospodarką na świecie, razem jest nam łatwiej realizować wspólne interesy i tam, gdzie w integracji jest wartość dodana dla każdego społeczeństwa, tam tej integracji warto dokonywać. Ale pewne rzeczy powinny być na zawsze zawarowane dla państw członkowskich.

* Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj