Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes PiS będzie bił się dalej. Maraton wyborczy jeszcze się nie skończył

23 lipca 2020, 06:43
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Jarosław Kaczyński
<p>Jarosław Kaczyński</p>/PAP Archiwalny
Jeszcze w lipcu pojawi się projekt ustawy, a w listopadzie planowane są wybory w nowych województwach warszawskim i mazowieckim ‒ taki jest harmonogram działań PiS w sprawie podziału Mazowsza.

Wygląda na to, że maraton wyborczy jeszcze się nie skończył. Z informacji DGP wynika, że PiS zamierza ostro przyspieszyć w sprawie wyodrębnienia stolicy z woj. mazowieckiego. Zwieńczeniem tej operacji mają być wybory na terenie dwóch nowych województw ‒ stołecznego warszawskiego i mazowieckiego składającego się z reszty obecnego województwa. ‒ ‒ argumentuje ważny polityk PiS.

Prace nad projektem ustawy są na ukończeniu. Do końca lipca ma ona zostać złożona w Sejmie. Potem trzeba zwołać dodatkowe posiedzenie (prawdopodobnie na początku sierpnia). ‒ ‒ mówi nasz rozmówca z PiS.

Nowe województwo objęłoby obecną Warszawę plus przylegające do niej powiaty, czyli tzw. obwarzanek. Z takim pomysłem PiS nosi się już od poprzedniej kadencji – utworzenie województwa warszawskiego prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w parlamentarnej kampanii wyborczej we wrześniu 2019 r. Jak wynika z informacji DGP, opracowywany właśnie projekt tym różni się od poprzedniego, że nie będzie okresu przejściowego i władze województw zostaną wybrane jeszcze w tym roku. Poprzedni wariant zakładał, że przejściowo (do końca kadencji w 2023 r.) funkcję marszałka województwa stołecznego pełniłby prezydent Warszawy, zaś rada byłaby jednocześnie sejmikiem.

‒ komentuje marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik i zapowiada, że będzie starał się pomysł zablokować.

Mazowiecki poligon polityczny prezesa

Jeśli PiS zrealizuje swój pomysł, powstaną dwa nowe sejmiki. Liczba radnych wynika z art. 16 ust. 3 ustawy z 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa. Stanowi on, że w skład sejmiku województwa wchodzą radni wybrani w wyborach bezpośrednich w liczbie 30 w województwach liczących do 2 mln mieszkańców oraz po trzech radnych na każde kolejne rozpoczęte 500 tys. mieszkańców. Stołeczne województwo miałaby tworzyć Warszawa i otaczające ją powiaty, tzw. obwarzanek (na mapach wyborczych nie wchodzi w jego obręb powiat miński, który ze stolicą graniczy). Jak wynika z danych PKW z wyborów samorządowych w 2018 r. ludność nowego woj. stołecznego liczyłaby 2,6 mln, podczas gdy w mazowieckim zostałoby nieco ponad 2,5 mln mieszkańców. Gdyby stosować normy ustawowe wprost, wówczas liczba radnych w obu sejmikach wyniosłaby po 36. Możliwe jednak, że PiS przy okazji dokona pewnych korekt i gdyby liczba ludności nowego woj. mazowieckiego spadła poniżej 2,5 mln osób, wówczas w takim sejmiku byłoby 33 radnych.

PiS nie zdecydował się na wariant pośredni, w którym tymczasowo (do końca kadencji) Rafał Trzaskowski byłby jednocześnie marszałkiem nowego woj. warszawskiego, a rada miasta – sejmikiem. Uznano bowiem, że byłoby to zbyt karkołomne przedsięwzięcie i rodzące konflikty interesów (prezydent miasta musi czasem wystąpić o zgodę do marszałka województwa, np. przy wycince zieleni – wówczas Trzaskowski wnioskowałby sam do siebie). Ponadto takie rozwiązanie rodziło problem związany z reprezentacją mieszkańców w nowym sejmiku. – – zwraca uwagę polityk PiS.

Nowe wybory oznaczają, że PiS najpewniej zdobędzie władzę w kolejnym sejmiku. Jeśli bowiem z dzisiejszego Mazowsza wytniemy Warszawę, partia rządząca ma bardzo duże szanse na wygraną, która dotyczyłaby reszty woj. mazowieckiego.

– podkreśla Flis. Przypomina, że w wyborach uzupełniających czy odbywających się przed upływem kadencji obecność przy urnach bywa o połowę niższa. Do politycznej bitwy dojdzie też na gruncie stołecznym. – – podkreśla Jarosław Flis. Ale starcie w woj. warszawskim to także potencjalne okienko dla Szymona Hołowni i jego ruchu. Jeśli mocno zaangażuje się w walkę o ten sejmik, Platforma Obywatelska, do tej pory silnie okopana w Warszawie, może mieć realny problem z utrzymaniem stanu posiadania. Tymczasem jeszcze przed chwilą Hołownia miał perspektywę czekania 3,5 roku na pierwszy wyborczy test. Lewica może potraktować te wybory jako okazję do rehabilitacji za słaby wynik w wyborach prezydenckich. To pokazuje, że o ile w woj. mazowieckim możemy być świadkami meczu opozycja kontra PiS, to w stołecznym będzie to rywalizacja między partiami opozycyjnymi.

Politycznie zmiany są wymierzone m.in. w Adama Struzika z PSL, który jako marszałek rządzi na Mazowszu od 2001 r., jest jednym z najbardziej wpływowych polityków PSL i przeciwnikiem aliansów tej partii z PiS. – – ocenia Struzik. – – pyta.

Wtóruje mu Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. – – ocenia i dodaje, że połowa dróg Mazowsza będzie utrzymywana przez region generujący dziś 20 proc. wpływów z CIT. Jego zdaniem taki region do normalnego funkcjonowania będzie potrzebował nieustannej kroplówki z rządu, bo sam sobie nie poradzi. Obok będzie woj. warszawskie, które jako bogaty region zostanie dodatkowo obciążone wpłatami janosikowego. – – kwituje Olszewski.

PiS argumentuje, że taki podział zwiększy szanse biedniejszej części Mazowsza na fundusze z UE. Pewną analogią mogą być Niemcy, gdzie Berlin jest oddzielnym landem.

Jak wykuwał się mazowiecki ład W XX w. Warszawa i Mazowsze kilkukrotnie przechodziły reformy administracyjne. W latach 1950‒1956 początkowo podzielono obszar na woj. warszawskie, składające się z 24 powiatów. Osobnym bytem była Warszawa z sześcioma powiatami na prawach miejskich. W kolejnych latach zmieniała się liczba powiatów wchodzących w skład woj. warszawskiego. Poważniejszą reformę przeprowadzono na mocy ustawy z 28 maja 1975 r. Zlikwidowano wówczas powiaty, zastępując je dwustopniowym podziałem na 49 województw i gminy. Utrzymano autonomię miasta stołecznego Warszawy. Na woj. stołeczne warszawskie składało się natomiast 28 miast i 32 gminy. Oficjalnymi powodami reformy była chęć usprawnienia funkcjonowania organów państwa i dostosowanie się do potrzeb obywateli. W rzeczywistości spowodowała osłabienie miast, które miały duże znaczenie przed wprowadzonymi zmianami i jeszcze silniejsze uzależnienie województw od władz centralnych. Trójstopniowy podział przywrócono ustawą z 1998 r. Zagwarantowano w niej dużą samodzielność samorządów, a liczbę województw zmniejszono do 16. Celem zmian była dalsza decentralizacja i usamorządowienie scentralizowanego państwa. Po raz pierwszy Warszawa i okoliczne powiaty zostały połączone w jedno woj. mazowieckie.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj