Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef komisji ds. pedofilii o sprawie ks. Dymera: To jest niepojęte, będziemy dalej badać sprawę

18 lutego 2021, 14:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Błażej Kmieciak
<p>Błażej Kmieciak</p>/Agencja Gazeta
Niepojęte jest to, że przez kilkanaście lat arcybiskupi nie zawiadamiali organów ścigania; będziemy to badać - powiedział w rozmowie z PAP przewodniczący Państwowej Komisji ds. Pedofili Błażej Kmieciak odnosząc się do sprawy ks. Andrzeja Dymera.

Chodzi o sprawę przedstawioną m.in. w reportażu TVN 24 "Najdłuższy proces Kościoła". Podano tam, że ks. Andrzej Dymer wykorzystywał seksualnie osoby nieletnie, a szczecińscy biskupi wiedzieli o tym od 1995 r. Śledztwo wszczęto jednak dopiero po publikacji dziennikarzy "Gazety Wyborczej" w 2008 r. Przez tych wiele lat duchownego nie spotkała ani kara, ani ostracyzm w Kościele. Przez długi okres nie odsunięto go też od pracy z dziećmi. W ubiegły piątek poinformowano o odwołaniu Dymera z funkcji dyrektora Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie; we wtorek ksiądz ten zmarł.

Błażej Kmieciak pytany przez PAP o sprawę ks. Dymera powiedział, że Państwowa Komisja ds. Pedofilii musiała zakończyć postępowanie wyjaśniające z uwagi na śmierć księdza, do czego zobowiązują ją przepisy ustawy. Przy czym zapewnił, że będzie kontynuowane wyjaśnianie działań podjętych przez instytucje w tej sprawie.

Kmieciak zwrócił uwagę, że sprawa ks. Dymera toczy się od kilkudziesięciu lat. wskazał szef komisji.

Postępowanie kanoniczne ws. księdza Dymera jest kompromitacją prawa

Zauważył przy tym, że osoba pokrzywdzona w tej sprawie nie została poinformowana o rozstrzygnięciu procesu kościelnego. Zdaniem Kmieciaka, postępowanie kanoniczne ws. księdza Dymera jest kompromitacją prawa. "Niebywałe jest to, że osoby skrzywdzone, które mają prawo oczekiwać sprawiedliwości, nie otrzymują jej. Doświadczają za to istotnej ignorancji" - dodał.

Podkreślił, że oburzenie i krytyka społeczna w tej sprawie jest słuszna. - dodał.

Kmieciak odnosząc się do spraw molestowania dzieci przez duchownych powiedział, że "trudno nie mieć złości, gniewu i rozczarowania". zaznaczył.

Sprawy w komisji

Przewodniczący poinformował też PAP, że do komisji wpłynęło już 109 spraw, z czego ponad 90 proc. dotyczy osób świeckich. Dziewięć spraw jest związanych z osobami duchownymi. Komisja skierowała do prokuratury 44 sprawy z podejrzeniem popełnienia przestępstwa pedofilii, w tym pięć, które dotyczą duchownych.

Kmieciak poinformował, że większość spraw księży dotyczy wykorzystania seksualnego dziecka. Jak zaznaczył, chodzi głównie o sprawy sprzed co najmniej kilku lat. "Poza tym jedna ze spraw dotyczy oskarżenia księdza o działanie pedofilskie wobec dziecka. Została jednak zgłoszona anonimowo i nie posiada żadnych informacji poza wulgaryzmami. Było zgłoszenie ws. osoby duchownej, która nie zawiadomiła organów ścigania" - powiedział szef komisji.

W końcu listopada ub.r. Państwowa Komisja ds. Pedofilii rozpoczęła przyjmowanie zgłoszeń o przypadkach przestępstwa pedofilii albo o ich ukrywaniu. Wniosek taki może złożyć każda osoba, która wie o takim przypadku. Wnioski można składać osobiście, e-mailem lub wysłać pocztą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj