W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie nie przedłużył aresztu podejrzanemu o korupcję Sławomirowi Nowakowi i zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze: dozór policji, zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu oraz poręczenie majątkowe w wysokości 1 mln zł.

Reklama

Ziobro grozi ujawnieniem materiału dowodowego

Minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro ocenił w poniedziałek po decyzji SO w Warszawie, że Sławomir Nowak powinien wrócić do aresztu, a jeśli nie wróci, to ujawni materiał dowodowy w jego sprawie.

Fogiel pytany w PR24 o zwolnienie Nowaka z aresztu, odparł, że o winie lub niewinności będzie rozstrzygać sąd.

- Można rzeczywiście zastanawiać się, dlaczego dzisiaj uznano, że Sławomir Nowak może już wyjść z aresztu, że już nie stanowi zagrożenia mataczeniem, kiedy miesiąc temu Sąd Apelacyjny, który rozpatrywał zażalenie obrońców Sławomira Nowaka, zgodził się z prokuraturą, że ponieważ jest duże prawdopodobieństwo, że Sławomir Nowak popełnił zarzucane mu czyny, czyli przyjął łapówki, to że jest duże prawdopodobieństwo, że będzie mataczył i może chcieć uciec z kraju - mówił zastępca rzecznika PiS.

- Dzisiaj pani sędzia rozpatrująca sprawę uznała zupełnie inaczej. Co zmieniło się miedzy tymi dwoma posiedzeniami sądu? (...) Jedna rzecz się wydarzyła - w międzyczasie Donald Tusk w czasie największej oglądalności dostaje czas na antenie jednej ze stacji telewizyjnych na swoje orędzie o Sławomirze Nowaku, bo to nawet nie było pytanie. Donald Tusk poprosił o czas na swoją swobodną wypowiedź, dostał ten czas i postanowił bronić Sławomira Nowaka - dodał Fogiel.

Wypadek przy pracy?

Zastępca rzecznika PiS pytany o słowa Nowaka, który po wyjściu z aresztu wskazywał, że dokładnie 40 lat temu z tego samego aresztu na warszawskiej Białołęce wyszedł internowany w stanie wojennym były prezydent Bronisław Komorowski, ocenił, że jest to wypowiedź "żenująca".

Fogiel stwierdził, że w sprawie Nowaka należy mieć na uwadze "cały kontekst sprawy".

- Tutaj oczywiście trudno przewidywać i faktycznie trzeba brać pod uwagę cały kontekst sprawy, bo jak widać dla jednego składu sędziowskiego apel Donalda Tuska mógł nie być bez znaczenia. Mam nadzieję, że to tylko wypadek przy pracy. Mam też nadzieje, że prokuratura wyciągnie wnioski z dzisiejszego dnia i przygotuje ten swój wniosek już w sposób kuloodporny, niebudzący wątpliwości dowolnego składu sędziowskiego - powiedział zastępca rzecznika PiS.

- To jest sprawa niezwykle ważna z punktu widzenia państwa, z punktu widzenia opinii publicznej, z punktu widzenia poczucia sprawiedliwości - ocenił Fogiel.

Sprawa Nowaka

Były minister transportu Sławomir Nowak przebywał w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka od lipca ubiegłego roku. Mimo że dotychczas stosowany wobec Nowaka środek zapobiegawczy miał trwać do 16 kwietnia, sąd postanowił o natychmiastowym uchyleniu aresztu.

Nowak opuścił areszt w poniedziałek po południu. - Przyjdzie czas na prawdę, przyjdzie czas na odwojowanie tego wszystkiego. Pewnych rzeczy mi już nie zwrócą. Pewnych ran i pewnych blizn już nigdy z siebie nie zdejmę, ale czas na walkę o dobre imię, o prawdę, jeszcze przede mną – powiedział dziennikarzom.

Reklama

Jego obrońca mec. Joanna Broniszewska odniosła się do zapowiedzi dotyczącej ujawnienia dowodów w sprawie. - Jeżeli pan Prokurator Generalny chce ujawniać jakieś szokujące informacje związane z tym postępowaniem, bardzo proszę - stwierdziła. Podkreśliła, że w takiej sytuacji możliwa będzie walka na argumenty. - Będziemy mogli przedstawić swoją wersję zdarzeń, a nie tylko opierać się na jednostronnej narracji pana Prokuratora - dodała.

Były minister transportu Sławomir Nowak jest podejrzany o popełnienie kilkunastu czynów korupcyjnych, w tym przyjmowanie łapówek za przyznawanie kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, a także o pranie pieniędzy. Z ustaleń PAP wynika, że zarzuty korupcji dotyczą także czasów, gdy Nowak pełnił funkcję szefa gabinetu premiera Donalda Tuska.