PiS jak przedwojenna sanacja?

Reklama

Ten fundament polityki PiS: walka ze zgniłym Zachodem, wewnętrzna antydemokratyczność, rzekoma obrona tradycji, to mi przypomina coś gorszego niż sanację, czyli konfederację targowicką – ocenił Michnik w TOK FM.

Michnik przypomniał, że "Newsweek" donosił, iż szef PiS Jarosław Kaczyński miał spotykać się z agentem KGB Anatolijem Wasinem.

Gdyby to ja był szefem KGB w Moskwie, to codziennie dawałbym na mszę, żeby Jarosław Kaczyński się nie przeziębił. Z punktu widzenia Kremla, to ten projekt w Polsce jest optymalny. To istotna siła w Europie, która rozwala Unię Europejską i destabilizuje demokrację. Jednak w gruncie rzeczy sami jesteśmy sobie winni, bo sami ją wybraliśmy, a teraz nie umiemy dać jej czerwonej kartki – podkreślał.

Dlaczego ludzie popierają PiS?

Ludzie popierają PiS – tak jak np. sanację – ponieważ gwarantuje pewien społeczny spokój. Nie ma zamieszek na ulicach, jeżdżą pociągi i tramwaje. Czasem maleje bezrobocie, pojawiają się nowe inwestycje. Tylko nikt nie wie, jakie zagrożenie może przyjść z zewnątrz. To jest właśnie ten istotny element poparcia dla PiS. To pomysł bliski sanacji, która też była przeciwnikiem państwa prawa. Tutaj uważają podobnie, że demokracja parlamentarna nie ma sensu i jest tylko dobrą dekoracją dla Zachodu – podsumował Adam Michnik.