W minioną sobotę podczas posiedzenia Rady Krajowej PO nastąpiły zmiany w kierownictwie tego ugrupowania. Borys Budka zrezygnował z funkcji szefa partii, a w wyniku dalszych zmian zadania przewodniczącego partii wykonuje były premier Donald Tusk.
Odgrzewany kotlet?
Podczas niedzielnego programu "Woronicza 17" w TVP Info politycy poruszyli temat powrotu Tuska do krajowej polityki.
-- mówił Zbigniew Konwiński z PO. Dodał, że świadczą o tym reakcje konkurentów politycznych z ostatniego tygodnia.
- - ocenił z kolei polityk PiS Marek Suski. Jak dodał, mamy do czynienia z "efektem odgrzewanego kotleta". - - mówił nawiązując do pojawiających się sondaży pokazujących wzrost poparcia dla PO.
- - dodał Suski.
2 plus 1 zamiast trzech tenorów?
Powiedział, że PO zakładało trzech tenorów, a teraz "jest chyba jakiś inny zespół, może dwa plus jeden". - - ironizował polityk PiS.
W jego opinii Tusk jest "zgraną kartą". Zdaniem Suskiego ludzie oceniają, iż jest to bezczelność, gdyż "porzucił bycie premierem naszego rządu dla fuchy w Brukseli (przewodniczącego Rady Europejskiej - PAP), w gruncie rzeczy służenia (kanclerz Niemiec) Angeli Merkel" - mówi Suski.
- - wtrącił Konwiński. - - kontynuował Suski.
Dodał, że Tusk wyczerpał w UE możliwości atakowania Polski i dlatego wrócił. - - ocenił Suski.
Wtórował mu Jan Kanthak z Solidarnej Polski, który stwierdził, że Tusk cały czas w polityce był i prowadził ją przeciwko polskiemu rządowi i przy okazji - mówił - chciał szkodzić polskim obywatelom.
"Deal" z Brukselą i Berlinem?
- - zastanawiał się Kanthak.
Porównywał też dane dotyczące średniej płacy, czy bezrobocia - obecnie i za czasów rządów Tuska, które zdaniem Kanthaka świadczą o tym, że "lepiej zarządzamy Polską".
Paulina Matysiak z Lewicy oceniła natomiast, że przez ostatni tydzień niewiele dowiedzieliśmy się, jakie pomysły ma Tusk. Według niej będzie on chciał budować szeroki centro-prawicowy blok. - - zaznaczyła.
Jak stwierdziła, na pewno nie będzie dbał ani o prawa kobiet, ani pracowników sektora budżetowego - pomocy społecznej, ochrony zdrowia, nauczycieli czy urzędników. - - powiedziała.
Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szrot stwierdził z kolei, że obserwując Tuska można mieć wrażenie, iż "dla niego czas polityczny się zatrzymał w okolicach 2011, 2012 roku". - - mówił Szrot.