Podczas piątkowej konferencji prasowej Glapiński odniósł się do ostatnich wypowiedzi polityków PO na swój temat. - powiedział Glapiński i poinformował, że departament prawny NBP przygotowuje w tej sprawie pisma do organów wymiaru sprawiedliwości, by pociągnąć do odpowiedzialności Siemoniaka. - dodał prezes NBP.
Siemoniak odpowiada Glapińskiemu
Do wypowiedzi Glapińskiego odniósł się w poniedziałek w radiu TOK FM Siemoniak. Przypomniał, że 2 lipca udzielił wypowiedzi na temat Glapińskiego. - powiedział.
W niedzielę na Twitterze Siemoniak napisał, że 2 lipca powiedział o "silnych ludziach, którzy go (Glapińskiego) przekonają", a "kłamstwo Glapińskiego" z piątku, kiedy cytował rzekome: "silni ludzie, którzy go wyprowadzą", uruchomiło "aferę".
Siemoniak przekazał w poniedziałek w TOK FM, że pamięta kontekst swojej wypowiedzi z 2 lipca. - dopytywał. - stwierdził Siemoniak.
Oberwało się też Donaldowi Tuskowi
Chodzi o wypowiedź Siemoniaka na temat prezesa NBP 2 lipca w "Faktach po Faktach" w TVN24. Jak czytamy na stronie portalu tvn24.pl, Siemoniak powiedział: "Przyjadą silni ludzie i go przekonają do tego, że nie jest prezesem Narodowego Banku Polskiego. To jest sfera elementarnego ładu w państwie. Mamy dublerów nielegalnie wybranego Trybunału Konstytucyjnego, mamy Glapińskiego, który wedle ekspertyz dla prezydenta Dudy nie powinien być na kolejną kadencją prezesem NBP. Takie sprawy trzeba rozwiązywać. Ci wszyscy ludzie powinni grzecznie odejść".
W sobotę portal niezalezna.pl, który opublikował wywiad z szefem banku centralnego, napisał, że prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński rozważa pociągnięcie Donalda Tuska do odpowiedzialności za jego działania wobec NBP.
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej powiedział 2 lipca w Radomiu, że jeśli PO wygra wybory, "wyprowadzi Glapińskiego z NBP". - przekonywał Tusk.
autor: Aneta Oksiuta