W poniedziałek w programie "Czarno na białym" w TVN24 został wyemitowany reportaż "Siła kłamstwa", w którym przedstawiono materiały wskazujące na to, że podkomisja smoleńska, kierowana przez Antoniego Macierewicza, dysponowała wynikami badań, które zaprzeczały tezie o wybuchu w skrzydle prezydenckiego samolotu Tu-154 lecącego do Smoleńska, a które nie zostały opublikowane. W programie podano, że co najmniej od grudnia 2020 r. Macierewicz i inni członkowie podkomisji dysponują materiałami, analizami i zagranicznymi raportami, które albo wprost wykluczają zamach, albo wskazują na katastrofę jako przyczynę tragedii z 2010 roku.

Reklama

Wniosek o specjalne posiedzenie

W środę podczas konferencji prasowej w Sejmie posłowie klubu Koalicji Obywatelskiej: Czesław Mroczek, Maciej Lasek, Barbara Nowacka, Cezary Tomczyk i Tomasz Siemoniak zapowiedzieli złożenie wniosku o zwołanie specjalnego posiedzenie sejmowej komisji obrony narodowej w tej sprawie.

W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się o kolejnych niezwykle bulwersujących działaniach podkomisji smoleńskiej kierowanej przez Antoniego Macierewicza. O manipulacjach, negowaniu prawdziwego przebiegu zdarzeń, o budowaniu i podtrzymywaniu kłamstwa smoleńskiego. W związku z tym we współpracy z innymi klubami opozycyjnymi składamy wniosek o specjalne posiedzenie sejmowej komisji obrony narodowej w tej sprawie - poinformował Mroczek.

Reklama

Poseł KO wezwał na posiedzenie komisji prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro, ministra obrony narodowej, wicepremiera Mariusza Błaszczaka oraz szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Bogusława Trelę.

Powołana sześć lat temu podkomisja smoleńska została powołana w zasadzie tylko do tego, żeby oszukać Polaków co do przyczyn tragedii z 2010 roku. Ukrywanie dowodów, fałszowanie wyników, poświadczenie nieprawdy w dokumencie państwowym sprawia, że nie jest to podkomisja do badania wypadku lotniczego, ale podkomisja kłamstwa - powiedział obecny na konferencji Lasek. Wezwał również szefa MON do natychmiastowego rozwiązania podkomisji oraz prokuratora generalnego do wyjaśniania, dlaczego w dokumencie państwowym doszło do poświadczenia nieprawdy.

Nowacka oceniła, że prezentowana przez podkomisję smoleńską teza o zamachu od lat się sypie i nie ma żadnego prawomocnego ustanowienia. Oczekujemy i domagamy się od premiera Mateusza Morawieckiego natychmiastowych działań i wyjaśnień - powiedziała posłanka KO. Domagamy się, by Antoni Macierewicz został rozliczony za fałszerstwa, tu powinna wkroczyć prokuratura - dodała.

Reakcja PiS

Szef komisji obrony narodowej Michał Jach (PiS) w rozmowie z PAP oświadczył, że zgodnie z regulaminem ma obowiązek zwołania komisji na wniosek jej członków, jednak w jego ocenie jest to absolutnie niezasadne. To jest kolejna okazja do awantury. Żeby obrażać pana ministra Antoniego Macierewicza, żeby pastwić się nad ofiarami tej zbrodni (...) po to tylko, żeby zabłysnąć. To jest haniebne zachowanie posłów KO, ale to jest w ich stylu - powiedział Jach. Dodał, że w sprawie raportu z katastrofy smoleńskiej w ciągu ostatnich lat posiedzenie komisji obrony narodowej zwoływane było "około dziesięciu razy".

Macierewicz pytany we wtorek o doniesienia TVN24, wskazywał, że wszystkie wyniki raportu NIAR (National Institute for Aviation Research, amerykański instytut zajmujący się badaniem katastrofy - PAP ) zostały opublikowane. Dopytywany, czy wyniki przedstawione w raporcie zostały przez podkomisję zmanipulowane, Macierewicz odparł, że jest to kłamstwo.

W środę w Sejmie głos zabrała wiceprzewodnicząca klubu KO Barbara Nowacka, córka zmarłej w katastrofie smoleńskiej Izabeli Jarugi-Nowackiej. Nowacka zwróciła się z prośbą do premiera Mateusza Morawieckiego o natychmiastowe rozwiązanie podkomisji smoleńskiej i - jak mówiła - ukaranie tego kłamcy smoleńskiego za fałszerstwa dokumentów. Głos zabrał następnie szef podkomisji smoleńskiej. Chcę powiedzieć bardzo jasno, że raport NIAR w pełni jest przedstawiony w dokumentach komisji. Chcę powiedzieć jasno, że te krzyki wynikają stąd, że oni się boją, że opinia publiczna dowie się, jaka jest prawda, dlatego chcą to zakrzyczeć. Tymczasem wszystkie wyniki są opublikowane" - zaznaczył.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Autor: Adrian Kowarzyk