Słowacki premier przywitał polskich lekarzy: To nie tylko gest, ale braterska postawa
Słowacki premier stwierdził, że przed kilkoma dniami zadzwonił do niego premier Mateusz Morawiecki z propozycją pomocy w ogólnokrajowych powszechnych antygenowych testach przesiewowych. -- powiedział na lotnisku Matovicz. Dodał, że cieszy się nie tylko z gestu, ale z wręcz braterskiego zachowania wobec Słowacji.
– stwierdził premier.
Obecny na lotnisku ambasador RP w Bratysławie Krzysztof Strzałka powiedział, że pomoc została zaoferowana w imię "Solidarności", która w 1989 r. i później zmieniła Europę i świat. Polscy pracownicy medyczni przyjechali w imię tej "Solidarności", podkreślił Strzałka. Słowackim mediom wyjaśnił, że polski zespół, który będzie pomagać na Słowacji, stanowią doświadczeni lekarze, pielęgniarki i pielęgniarze. Pracowali już w Wielkiej Brytanii, we Włoszech, Stanach Zjednoczonych i Kirgistanie.
Zastępca dyrektora Centralnego Szpitala Klinicznego MSW w Warszawie prof. Artur Zaczyński bardzo krótko stwierdził: Polacy będą pracować w czasie dwóch weekendowych dni. Poza Bratysławą będą w regionie Kysuc, na Orawie oraz Liptowie, które znajdują się w pasie przy granicy z Polską. "Tatry nie dzielą, ale łączą" – powiedział Strzałka i podkreślił, że rzeczą bardzo istotną w czasie pandemii jest fakt bezpośrednich kontaktów, których teraz brakuje.
Słowacy zaczęli obliczoną na przetestowanie jak największej liczby mieszkańców kraju akcję 18 stycznia br. Zakończą ją po dziewięciu dniach. Po 27 stycznia bez stosownego zaświadczenia nie będzie można pójść do pracy, na spacer, wyjechać za granicę, a także zatankować samochodu, odebrać korespondencji i załatwić spraw w banku. Dozwolone będzie wówczas tylko wyjście do lekarza, zrobienie niezbędnych zakupów w najbliższym sklepie lub wyprowadzanie psów lub kotów. Restrykcje nie będą dotyczyły osób w wieku do 15 lat oraz powyżej 65. roku życia.
Na przełomie października i listopada 2020 r. na Słowacji prowadzono już podobną akcję, ale bez zapowiadanych ograniczeń w przypadku pozytywnego wyniku lub braku testu. W ich przeprowadzeniu pomagali m.in. lekarze i medycy z Węgier i Austrii. Badaniu poddało się wówczas 3,6 mln osób, czyli dwie trzecie mieszkańców Słowacji. Nosicielami koronawirusa było nieco ponad 38 tys. badanych.