Sondaże są zgodne z jednym: konieczna będzie druga tura wyborów prezydenckich i wezmą w niej udział Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński. Jednak co do różnicy, jaka ich dzieli, badania nie są zgodne.

Reklama

Według sondażu TNS OBOP dla TVP, różnica między kandydatami PO i PiS wynosi nieco ponad pięć procent. Jednak już badanie SMG/KRC mówi, że ta różnica sięga niespełna 13 procent. Jeszcze większą przewagę daje Komorowskiemu badanie Homo Homini dla Polsatu News, według któego różnica wynosi ponad 13 procent.

>>> Tu sprawdź szczegółowe wyniki sondaży

Kandydaci, którzy wspólnie z bliskimi, współpracownikami i sympatykami czekali na sondażowe wyniki wyborów. Tuż po godzinie 20 głos zabrał Bronisław Komorowski, który dziękował wyborcom. "Są takie chwile w życiu polityka, kiedy można czuć się człowiekiem szczęśliwym i spełnionym" - powiedział kandydat PO. Apelował też o walkę do końca, bo - jak mówił - najważniejsza jest dogrywka.

>>> Czytaj więcej o reakcji Komorowskiego na wyniki wyborów

Kandydat PiS powiedział po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników, że kluczem do zwycięstwa jest wiara i przekonanie, iż zwyciężyć można i trzeba. "Przyszedłem tutaj, żeby podziękować Wam, podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w tych wyborach, podziękować szczególnie tym, którzy poparli mnie" - zaczął swoje wystąpienie Jarosław Kaczyński. Jak zaznaczył, "kluczem do ostatecznego zwycięstwa, bo - te wybory nie są zakończone - jest nasza wiara, nasze przekonanie, że zwyciężyć można i trzeba".

>>> Czytaj więcej: Kaczyński po ogłoszeniu wyników

Wzruszony Grzegorz Napieralski dziękował swoim współpracownikom, a także rodzinie. W rozmowie z TVP zapowiedział także, że nie przerwie swoich podrózy po Polsce i dopiero po rozmowach z ludźmi zdecyduje, komu ewentualnie przekazać swe poparcie.

>>> Czytaj więcej o reakcji lidera SLD na wyniki wyborów