Wzięli do rąk twarde bambusowe kije i zaczęli nimi z całych sił okładać Pipil. Ta, mimo że odgryzała się, jak mogła, nie zdołała odeprzeć ataku. Straciła oko i doznała ciężkich obrażeń. Teraz dwóch sprawców pobicia krokodylicy przy islamskiej świątyni czekają dwa lata ciężkiego więzienia.
Krokodylica, wabiąca się Pipil, odniosła poważne obrażenia i straciła jednego oko po tym, jak napastnicy pobili ją kijami bambusowymi w świątyni Chan Dżahan Ali, 130 km na południowy zachód od stolicy Bangladeszu - Dhaki.
W dużym stawie na terenie tej świątyni żyje około dwóch tuzinów krokodyli. Pielgrzymi mogą je karmić. Jednak ci, którzy pobili krokodylicę pobierali opłaty za oglądanie krokodyli.
Prawo bangladeskie chroni krokodyle. Za ich torturowanie lub zabicie grozi do 5 lat więzienia. Oprawcy Pipil zostali skazani na dwa lata więzienia i ciężkich robót.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl