Władze mówią, że to było tylko awaryjne lądowanie, ale musiało być wyjątkowo twarde, bo rannych jest 46 osób. Maszyna, którą leciało 157 osób, zapaliła się podczas siadania na lotnisku. Chodzi o maszynę Tu-154, a więc taką, której używają polscy notable i która dopiero co zepsuła się na Haiti.
O godz. 7.20 rano czasu lokalnego (4.50 czasu polskiego) maszyna prywatnych linii powietrznych Taban Air zapaliła się w czasie lądowania na lotnisku w Meszhedzie w Iranie. Ogień pojawił się w przedniej części samolotu. Według doniesień mediów Tu-154 został poważnie uszkodzony.
Iran ma w swojej flocie powietrznej ponad 10 tego typu samolotów, wyprodukowanych w ZSRR. Irańskie linie mają problemy z utrzymaniem starzejących się maszyn. W ostatnich latach doszło do licznych wypadków i katastrof lotniczych.
Samolot do Meszhedu leciał z Abadanu, na południowym-zachodzie Iranu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl