Dziennik.pl logo

To nie nasz kraj ma być celem ataku? Rosyjska agencja wskazała sąsiada Polski

37 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władimir Putin zawiedziony. Jego bliski współpracownik przekazał złe informacje
To nie nasz kraj ma być celem ataku? Rosyjska agencja wskazała sąsiada Polski/Shutterstock
"Rosję czeka jeszcze jedna specjalna operacja wojskowa. Będzie bardzo krótka". Artykuł pod takim tytułem opublikowała państwowa agencja RIA Nowosti. Dotyczył on potencjalnej wojny z Litwą. Po kilku godzinach tekst zniknął.

Artykuł pojawił się na stronie głównej RIA Nowosti w piątek rano. Jego autorem jest redaktor naczelny RuBaltic Aleksandr Nosowicz. Publikacja była reakcją na decyzję litewskiego parlamentu, który poparł zmianę w konstytucji znoszącą zakaz rozmieszczania na terenie kraju broni jądrowej.

Głowice nuklearne na Litwie?

Jak cytuje Onet, Nosowicz napisał, że Europejczycy "doszli już do etapu wyboru państwa, które zgodzi się być magazynem broni jądrowej" i zauważa, że Polska rzekomo nie chce rozmieszczać u siebie takiej broni. "Perspektywę stania się kolejnym, po Ukrainie, poligonem do ćwiczeń dla rosyjskich rakiet rozumieją tam bardzo dobrze i nikt nie chce znaleźć się w tej roli" - wywodził Nosowicz.

Jego zdaniem wizja głowic nuklearnych na Litwie stanie się "kolejną propozycją handlową" ze strony Zachodu. Po kilku godzinach artykuł został usunięty. RIA Nowosti poinformowała, że nie był on zgodny "z polityką redakcyjną ani polityką państwową Federacji Rosyjskiej".

Litwa przygotowuje obronę

Prezydent Litwy Gitanas Naused mówić niedawno wzmacnianiu własnej obrony kraju i odstraszaniu Rosji. Jak podkreślił, ecyzja USA o wznowieniu rotacyjnej obecności amerykańskich żołnierzy na Litwie jest bardzo ważna oraz stanowi dowód na poważne traktowanie Litwy przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa.

To dobra wiadomość dla naszego społeczeństwa. Współpracujemy bardzo ściśle z administracją USA w sprawie rozmieszczenia wojsk amerykańskich. Ale to nie wszystko. Litwa udowodniła w ostatnich miesiącach i latach, że z wielu powodów jest bardzo poważnym i odpowiedzialnym partnerem USA, bo wydajemy 5,4 proc. naszego PKB na obronność - zaznaczył, wypowiadając się dla PAP na marginesie sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Agnieszka Maj
Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTo nie nasz kraj ma być celem ataku? Rosyjska agencja wskazała sąsiada Polski »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj