Polska i inne kraje NATO obawiają się eskalacji w Europie. Otrzymujemy informacje, że Rosja szykuje coś dużego w tym roku - powiedział Radosław Sikorski w Council on Foreign Relations w Nowym Jorku. Mówił m.in. o możliwych atakach pod obcą flagą.
W tym kontekście szef MSZ wymienił dwa kraje bałtyckie. Jak wiecie, w Narwie w Estonii większość stanowią Rosjanie. W niektórych miastach na Łotwie również Rosjanie stanowią większość. Chcieliby mieć most lądowy z Białorusi do enklawy królewieckiej przez Litwę. Nie wiemy, co zrobią, ale musimy się przygotować, żeby ich odstraszyć - stwierdził wicepremier.
Eskalacja Rosji
"Fakt" poprosił o komentarz w tej sprawie gen. Leona Komornickiego. Oczywiście możliwy jest scenariusz z wykorzystaniem obecności Rosjan w różnych miastach krajów bałtyckich. W takim środowisku budzą podejrzenia, siłą rzeczy są jakoś izolowani. Nie można wykluczyć prowokacji pod obcą flagą, demonstracji wynikających z niezadowolenia z nierównego traktowania. Może nastąpić działanie hybrydowe, za którym pójdą wojska - powiedział generał.
Jego zdaniem Rosjanie mogą spróbować przeprowadzić atak odcinający kraje bałtyckie od reszty NATO poprzez odcięcie przesmyku suwalskiego i stworzenie swoistego korytarza łączącego obwód królewiecki z Rosją. Jak dodał, atak na kraje bałtyckie to operacja, którą Rosja zaplanowała z początkiem pełnoskalowej wojny przeciw Ukrainie.
Najbardziej zagrożone miasta
W których krajach bałtyckich mieszka najwięcej etnicznych Rosjan? W Estonii to Narwa (etniczni Rosjanie stanowią ok. 84 proc. mieszkańców) Sillamae (ok. 82 proc.) i Kohtla-Jarve (ok. 70-72 proc.), a także estońska stolica, Tallinn (ok. 34 proc.) - wylicza "Fakt".
Na Łotwie są to: Dyneburg (ok. 47-48 proc.), łotewska stolica, Ryga (ok. 34-35 proc.) i miejscowości Jelgava (ok. 24-26 proc.) oraz Lipawa (ok. 25-27 proc.). Jeśli chodzi o Litwę najwięcej Rosjan jest w takich miastach jak: Wisiaginia (ok. 47-48 proc.) Kłajpeda (ok. 16-19 proc.), Wilno (ok. 10 proc.). Gen. Leon Komornicki w rozmowie z "Faktem" nie wykluczył scenariusza, w którym eskalacja rosyjskich działań przeciw NATO zacznie się od prowokacji czy demonstracji w tych miejscowościach.
Putin o łamaniu praw
Władimir Putin oznajmił w piątek, że jego kraj nie planuje "żadnych działań zbrojnych przeciwko Europie". Stwierdził też, że Moskwa wie, iż państwa bałtyckie łamią prawa obywateli rosyjskojęzycznych.
Oskarżył też Ukraińców o przypuszczenie "prowokacyjnych" ataków na rosyjskie lokale wyborcze podczas niedawnych wyborów parlamentarnych i ostrzegł, że Ukraina zapłaci za nie cenę w postaci rosyjskiej "trwałej reakcji".
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
