AfD wygrała niedzielne wybory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, zdobywając 38,2 proc. głosów. Partia CDU kanclerza Niemiec Friedricha Merza nie przekroczyła w niedzielnych wyborach w Meklemburgii-Pomorzu Przednim progu pięciu procent, co oznacza że po raz pierwszy w historii RFN chadecy nie dostali się do parlamentu niemieckiego kraju związkowego. Dwa tygodnie wcześniej, 6 września, AfD wygrała wybory w Saksonii-Anhalcie, uzyskując 43,8 proc. głosów i wyprzedzając CDU o ponad 26 punktów procentowych.
"AfD nie prowadzi polityki przeciwko Polsce"
Jeden z liderów AfD Tino Chrupalla został zapytany przez Interię o stosunek do naszego kraju. Polityk zaznaczył, że Alternatywa dla Niemiec nie pozycjonuje się w kontrze do naszego kraju. AfD nie prowadzi polityki przeciwko Polsce. Wręcz przeciwnie, AfD w ogóle nie prowadzi polityki skierowanej przeciwko innym państwom. Właśnie to odróżnia nas od CDU – podkreślił.
Padło także pytanie o odszkodowania za II wojnę światową. Chrupalla przypomniał stanowisko strony niemieckiej, którego strona polska nie podziela. Uważam, że wszystkie kwestie historyczne zostały uregulowane w traktacie "dwa plus cztery" i są dla nas zakończone. Oznacza to również, że nie akceptujemy już na przykład polskich żądań reparacyjnych. Te sprawy zostały odłożone ad acta. Księga historii w tych obszarach jest zamknięta – stwierdził.
"Dotyczy to zarówno Ukrainy, jak i Rosji, ale także Polski"
Jak podkreślił niemiecki polityk, teraz trzeba się skupić na normalizacji sytuacji geopolitycznej w Europie i ustanowieniu dobrosąsiedzkich stosunków handlowych. Powinniśmy zająć się przyszłością i zadbać o dobre stosunki gospodarcze na kontynencie europejskim. Dla mnie dotyczy to zarówno Ukrainy, jak i Rosji, ale także Polski – zaznaczył Chrupalla.
Dopytywany o reparacje dla Polski to podkreślił, że ten rozdział został zamknięty na mocy traktatów. Nie wiem, dlaczego ktoś miałby go ponownie otwierać. Z pewnością robią to bardzo radykalne siły w Polsce, ale niemieckie społeczeństwo tego nie popiera. Dlatego można to jedynie odrzucić. Reprezentuję niemieckie społeczeństwo – powiedział Chrupalla.
Koniec sankcji dla Rosji?
Pytany o bezpieczeństwo w Europie, powiedział, że "obywatele nie popierają już tej polityki wykluczania". Nie chodzi wyłącznie o wykluczanie partii w krajowej polityce i w ramach systemu demokratycznego, lecz także o izolowanie europejskich państw, takich jak Rosja, poprzez politykę sankcji, ale również politykę wojenną - mówił niemiecki polityk.
Dodał, że obywatele oczekują zmiany polityki. Polityka oparta wyłącznie na eskalacji, dalszych dostawach broni oraz przekazywaniu kolejnych pieniędzy Ukrainie, bez powrotu na drogę dyplomacji i bez prowadzenia rozmów, nie wystarczy. Trzeba także uwzględniać interesy Rosji i istniejące różnice stanowisk. Dla mnie jest to element działań służących budowaniu pokoju w Europie - powiedział lider AfD.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
