Zespół prawników skazanej złożył w trakcie egzekucji pilny wniosek o jej wstrzymanie, stwierdzając: "Pani Pike straciła przytomność, ale jej serce nadal bije, a słychać, jak chrapie". Jeden z adwokatów powiedział stacji BBC, że 50-letniej Pike "udzielano pomocy ratującej życie" w szpitalu po podaniu dwóch strzykawek pentobarbitalu.
Jak poinformowała stacja NBC Tori Gessner, reporterka i prezenterka stacji WKRN z Nashville, która była świadkiem pięciu egzekucji w tym stanie, powiedziała na konferencji prasowej: Nic w tym dzisiejszym dniu nie było normalne. Gessner dodała, że po zastrzykach Pike powiedziała: Czuję, jakby moje ramię miało zaraz pęknąć. Czy to się tak zdarza? – miała zapytać Christa Pike według relacji Gessner.
Skazana na śmierć
Próba egzekucji miała miejsce w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze Riverbend w Nashville ok. godz. 20 czasu lokalnego w środę wieczorem (ok. godz. 3 w nocy ze środy na czwartek w Polsce). Pike miała być pierwszą kobietą straconą w USA od 2023 r. i pierwszą w stanie Tennessee od 200 lat.
Pike została skazana na śmierć w 1996 r. za zabójstwo Colleen Slemmer. Pike miała 18 lat, kiedy wraz ze swoim ówczesnym chłopakiem Tadarylem Shippem pobili, torturowali i zabili 19-letnią Slemmer, którą poznali na obozie szkoleniowym dla nastolatków z problemami. We wniosku o ułaskawienie Pike przyznała, że zamierzała pobić Slemmer, ale nie zabić, jednak nie była w stanie "zatrzymać się w porę".
Okoliczności łagodzące
Adwokaci Pike argumentowali, że ława przysięgłych nie miała okazji rozważyć okoliczności łagodzących związanych z udokumentowaną historią wykorzystywania seksualnego Pike w dzieciństwie, zanim skazała ją na karę śmierci. Od 1976 r., kiedy to Sąd Najwyższy przywrócił karę śmierci, w Stanach Zjednoczonych stracono zaledwie 18 kobiet i 1663 mężczyzn.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
