Grzegorz Braun wypowiedział się na temat Nord Stream w niemieckim Lubminie w kraju związkowym Meklemburgia-Pomorze przednie, gdzie odbywała się konwencja AfD. Polityk wystąpił wraz z przedstawicielami tej partii. W Lubminie znajduje się stacja rozdzielcza gazociągu Nord Stream.
Braun "uwielbia zapach rosyjskiego gazu"
Grzegorz Braun w swoim wystąpieniu mówił o potrzebie wznowienia politycznego dialogu między Polską, Niemcami i Rosją. W jego ocenie Warszawa nie powinna bojkotować projektów energetycznych łączących Berlin z Moskwą. Europoseł nawiązał też do formatu współpracy Polski, Niemiec i Rosji, prowadzonej przed laty w ramach tzw. Trójkąta Królewieckiego. Pod koniec przemówienia sparafrazował cytat z filmu "Czas apokalipsy", mówiąc, że "uwielbia zapach rosyjskiego gazu o poranku".
Braun "realizuje wprost rosyjskie interesy w Europie"
To wystąpienie wywołało oburzenie w Polsce. Sprawę skomentował m.in. Stanisław Żaryn, doradca byłego prezydenta Andrzeja Dudy. "To już kolejny element agendy politycznej partii Brauna, który realizuje wprost rosyjskie interesy w Europie. Wcześniej Braun zapowiadał dążenie do wycofania z Polski wojsk sojuszniczych, głównie amerykańskich. Teraz wzywa do resetu i silnej współpracy energetycznej z Rosją, zapowiadając ofensywne działania w tym celu. Aktywność polityczna tego środowiska wygląda coraz gorzej i coraz bardziej niepokojąco!" – napisał Stanisław Żaryn na X.
"Nie ma bardziej sprzecznego z polskim interesem energetycznym i naszą racją stanu projektu niż Nord Stream. Poparcie Brauna i jego partii dla tego projektu to dyskwalifikacja i zapisanie się do grona zwolenników bycia pod putinowskim butem. Nie można nazywać się patriotą i wspierać projekty zagrażające żywotnym interesom Polski. Wstyd!" - minister energii Miłosz Motyka.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
