Publicyści "ABC”, "La Vanguardii” czy „El Pais” zaznaczyli, że protesty we Francji wyrastają z uzasadnionego rozczarowania polityką, która nie rozwiązuje najważniejszych problemów obywateli. Podkreślili jednak, że na aktach wandalizmu, towarzyszących manifestacjom, korzystają ugrupowania skrajne, które zagrażają demokracji nie tylko we Francji, ale w całej Unii Europejskiej.
Kryzys we Francji
"Do kryzysu gospodarczego, politycznego i społecznego, którego doświadcza dziś Francja, dochodzi jeszcze brak umiarkowanej, reformatorskiej alternatywy, zdolnej przeciwstawić się skrajnościom i realnie walczyć o zwycięstwo” – zauważył dziennik „La Vanguardia” w komentarzu redakcyjnym.
Gazeta "ABC” zwróciła zaś uwagę na kalendarz wyborczy w USA, Izraelu i państwach Europy. "Zarówno w Waszyngtonie, jak i w Tel Awiwie w najbliższych tygodniach mają odbyć się wybory, przy czym coraz powszechniejsze jest przekonanie, że obywatele nie będą decydować wyłącznie o większości parlamentarnej czy rządzącej, lecz zostaną wezwani do potwierdzenia lub przedefiniowania podstawowych reguł swoich demokracji: od praworządności, przez wzmacnianie władzy wykonawczej, po zasadę trójpodziału władz” – czytamy w hiszpańskim dzienniku.
Jak przypomniano, w ciągu najbliższego roku mają odbyć się wybory w czterech z pięciu największych europejskich krajów: Hiszpanii, Francji, Włoszech i Polsce, a istnieje ryzyko, że także w Niemczech, gdzie wzrasta popularność skrajnej prawicy.
W Polsce skrajna prawica radykalizuje się dzięki wsparciu nowych ugrupowań
Zdaniem "ABC” dotychczasowe "zapory ogniowe” przeciwko ugrupowaniom skrajnej prawicy przestają działać, ponieważ - z jednej strony - wyborcy przesuwają się na prawo, a z drugiej - partie centroprawicowe zaczęły być gotowe do dzielenia się władzą ze skrajną prawicą. Dziennik zaznaczył, że w Polsce i we Włoszech skrajna prawica dodatkowo radykalizuje się dzięki wsparciu nowych ugrupowań.
"W tej apokaliptycznej wizji polityki skrajności, której główni bohaterowie podzielają zarówno ekscentryczne pomysły gospodarcze, jak i pewną pobłażliwość wobec Kremla, a także równie destrukcyjną wrogość wobec projektu europejskiego, płoną licea - rzekomo w obronie edukacji publicznej, a ulice stają w ogniu z korzyścią dla skrajnej prawicy i radykalnej lewicy” – podsumował „ABC”.
W minioną sobotę, 17 października, demonstracje w całej Francji, zwołane w proteście przeciwko rosnącym kosztom życia, przerodziły się w zamieszki. Ich sprawcy atakowali budynki publiczne, plądrowali sklepy i punkty handlowe. Do starć z policją i prób grabieży doszło następnie w niedzielę w Paryżu i Marsylii; oddziały policji nie wszędzie zdołały powstrzymać te ataki.
Minister sprawiedliwości Gerald Darmanin przekazał w poniedziałek wieczorem, że policja zatrzymała około 2500 osób.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
