Emmanuel Macron na szczycie w czarnogórskim Tivat powiedział dziennikarzom, że francusko-niemiecka koncepcja zostanie omówiona zarówno przez liderów państw UE, jak i krajów Bałkanów Zachodnich. W szczycie bierze udział premier Donald Tusk. Obecni są przywódcy sześciu krajów regionu kandydujących do UE: Albanii, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Kosowa, Macedonii Płn. i Serbii.
Macron o integracji nowych państw z UE
"Wraz z Niemcami zaproponowaliśmy - i omówimy to za chwilę - wprowadzenie procesu wzmocnionej, stopniowej integracji. Konkretnie oznacza to, że gdy dany kraj poczyni postępy i pomyślnie zintegruje prawo UE w danym obszarze, może zacząć przyjmować dorobek prawny Unii Europejskiej w tym zakresie" - powiedział Macron.
Jak dodał, rozszerzenie UE o kolejne kraje jest ważne z geopolitycznego punktu widzenia. - Także w tym regionie stawką jest niezależność Europy, jeśli chodzi o energię, bezpieczeństwo i szlaki migracyjne. Dlatego jest bardzo ważne, abyśmy mogli w tym procesie iść naprzód - dowodził francuski prezydent.
Merz o "przezwyciężaniu" braków UE
"Unia Europejska musi pokazać, że jest zdolna i chętna do rozszerzenia" - dodał Merz. Zwrócił uwagę, że od 13 lat do UE nie przyjęto żadnego nowego członka. "To pokazuje, że braki leżą również po stronie Unii Europejskiej. Chcemy je dziś przezwyciężyć" - zaznaczył.
Stopniowy dostęp do jednolitego rynku UE
Francja i Niemcy proponują, by spełnienie określonych kryteriów akcesyjnych było nagradzane, np. stopniowym dostępem do jednolitego rynku UE lub delegowaniem obserwatorów do instytucji UE. Ma to zachęcić kraje kandydujące do przyspieszenia reform. Pozwoli to również odczuć bardziej namacalne korzyści płynące z członkostwa jeszcze w czasie żmudnego i długotrwałego procesu akcesyjnego.
Merz o wejściu Ukrainy do UE
Wcześniej Merz wyszedł także z propozycją dotycząca członkostwa w UE dla Ukrainy. W liście do szefów unijnych instytucji zapowiedział, że na czerwcowym szczycie zaproponuje, by Ukraina stała się "członkiem stowarzyszonym" UE jeszcze przed pełną akcesją. W takim scenariuszu Ukraina byłaby pozbawiona prawa głosu. W ocenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego taki pomysł byłby jednak niesprawiedliwy. Wywołał on również poruszenie w krajach Bałkanów Zachodnich jako nieuczciwa względem państw, które od dekad usiłują dostać się do Wspólnoty. Sześć państw bałkańskich zabiega o wejście do UE, ale poziom zaawansowania procesu akcesyjnego jest mocno zróżnicowany. Najbliższa wstąpienia do UE jest Czarnogóra, która rozpoczęła prace nad traktatem akcesyjnym. Natomiast Kosowo jako jedyne nie posiada oficjalnego statusu kandydata ze względu na to, że jego państwowości nie uznaje kilka krajów unijnych. Jako jedyna w regionie do UE dołączyła Chorwacja, która jest członkiem Wspólnoty od 2013 r.