Dziennik.pl logo

Przełom dla Frankowiczów. Weszły w życie rewolucyjne przepisy

frankowicze
Przełom dla Frankowiczów. Weszły w życie rewolucyjne przepisy/Shutterstock
Setki tysięcy Polaków toczących spory z bankami właśnie zyskały potężny oręż. Weszły w życie długo wyczekiwane przepisy, które rewolucjonizują rozpatrywanie tzw. spraw frankowych. Od teraz kredytobiorca automatycznie przestaje spłacać raty w momencie doręczenia pozwu do banku, a sądy zyskują narzędzia do błyskawicznego kończenia procesów. Jak nowe prawo chroni konsumentów przed presją instytucji finansowych i jak zmieni się przebieg procesów sądowych?

Najważniejsza zmiana uderza bezpośrednio w finanse banków i daje natychmiastową ulgę kredytobiorcom. Nowa ustawa automatycznie wstrzymuje obowiązek spłacania rat kredytu z chwilą, gdy bank otrzyma pozew od konsumenta. Co ważne, rozwiązanie to działa z mocy prawa. Kredytobiorca nie musi już czekać miesiącami na osobną decyzję czy zarządzenie sędziego. Zamrożenie rat obowiązuje aż do momentu, gdy sąd wyda prawomocny wyrok kończący postępowanie.

Do tej pory sprawy frankowe paraliżowały polskie sądy cywilne. Nowe przepisy wprowadzają pakiet ułatwień proceduralnych, które mają drastycznie skrócić czas oczekiwania na rozstrzygnięcie. Sąd przesłucha strony procesu poprzez pisemne oświadczenia, co wyeliminuje konieczność wielogodzinnych rozpraw. Sędziowie sprawniej przesłuchają świadków online lub rozpatrzą sprawy na posiedzeniach niejawnych. Referendarze sądowi przejmą obowiązek umarzania postępowań w sytuacjach, gdy strona cofnie pozew lub apelację.

Nowe zasady dla banków i ukrócenie skarg do Sądu Najwyższego

Ustawa porządkuje także kwestię roszczeń wzajemnych. W procesach o unieważnienie umowy bank zyskuje możliwość dochodzenia swoich zwrotów, a czas na wytoczenie takiego powództwa wydłużono do zakończenia postępowania w I instancji. Zmiany dotknęły również Sąd Najwyższy. Jeżeli po przyjęciu skargi kasacyjnej banku okaże się, że w sprawie nie występuje już istotne zagadnienie prawne ani potrzeba nowej wykładni przepisów, Sąd Najwyższy może zmienić zdanie i odrzucić taką skargę.

Prezydent podpisał ustawę. Koniec z używaniem BIK jako straszaka

Prace nad ustawą przygotowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości trwały kilka miesięcy. Po przejściu przez Sejm i Senat, 17 lipca podpis pod dokumentem złożył prezydent Karol Nawrocki. Prezydent podkreślił, że nowe prawo wyrównuje szanse w starciu szarego obywatela z potężną instytucją finansową. Ustawa blokuje bankom możliwość wywierania niedozwolonej presji na klientów w trakcie procesu – na przykład poprzez groźby wypowiedzenia umowy czy straszenie negatywnymi wpisami w Biurze Informacji Kredytowej (BIK).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzełom dla Frankowiczów. Weszły w życie rewolucyjne przepisy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj