Dziennik.pl logo

Przedterminowe wybory w Krakowie. Politolog: I tura może nas zaskoczy

Konferencja Moniki Piatkowskiej w Krakowie
Monika Piątkowska/Agencja Gazeta
Mieszkańcy Krakowa wybierają nowego prezydenta w przedterminowych wyborach już w najbliższą niedzielę. Politolog dr hab. Radosław Marzęcki analizuje nastroje pod Wawelem i wskazuje na silne emocje antypartyjne oraz decydującą rolę ostatnich dni kampanii.

Krakowianie ruszają do urn w najbliższą niedzielę, ponieważ w referendum odwołali poprzedniego prezydenta, Aleksandra Miszalskiego. Ostatni tydzień kampanii przynosi największe poruszenie. Dr hab. Radosław Marzęcki, politolog z Uniwersytetu Komisji Edukationalnej Narodowej, zauważa, że to właśnie teraz wyborcy finalizują swoje decyzje.

Kandydaci bombardują elektorat przekazem w mediach i debatach, bo szukają każdej zmiany poparcia. Ta kampania wygląda inaczej niż standardowe wyścigi wyborcze. Miasto nie tonie w plakatach, a skrzynki pocztowe nie pękają od ulotek. Ze względu na nagły charakter wyborów komitety dysponują mniejszym budżetem, a politycy stawiają głównie na bezpośrednie spotkania z mieszkańcami i rezygnują z nowoczesnych sztuczek, takich jak sztuczna inteligencja.

Sondaże. Kto prowadzi?

Pracownie badawcze wskazują faworytów, ale ekspert przypomina, że sondaże rzadko dają stuprocentową pewność. Czasami przynoszą ogromne niespodzianki, co pokazały poprzednie lata, kiedy realne wyniki mijały się z zapowiedziami analityków. W obecnym wyścigu o fotel prezydenta walczy ośmioro kandydatów:

  • Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców) – prowadzi w badaniach z poparciem na poziomie 34,8 proc.
  • Monika Piątkowska (KWW Ponad Podziałami, poparcie KO i PSL) – zajmuje drugie miejsce z wynikiem 20,9 proc.
  • Daria Gosek-Popiołek (Lewica) oraz Michał Drewnicki (PiS) – uzupełniają stawkę głównych faworytów.

Monika Piątkowska sprytnie lawiruje między wizerunkiem niezależnej kandydatki a otwartym przyznawaniem się do wsparcia rządowego. Z kolei wyborcy prawicowi po odrzuconym Bartoszu Bocheńczaku przerzucają swoje głosy na Łukasza Gibałę, Jana Hoffmana lub Michała Drewnickiego.

I tura może nas zaskoczy. To istotne w demokracji, że nie wszystko da się przewidzieć - mówił ekspert.

Silne emocje antypartyjne pod Wawelem

Wyniki niedzielnych wyborów nie odzwierciedlają nastrojów w całej Polsce. Politolog podkreśla, że krakowianami targają potężne emocje antypartyjne.

Kampania referendalna wymierzona w poprzedniego prezydenta uderzała bezpośrednio w środowisko Koalicji Obywatelskiej, któremu mieszkańcy zarzucali nepotyzm i partyjniactwo. Z tego powodu krakowski wynik nie posłuży jako prognostyk przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Ostateczna decyzja leży w rękach wyborców, a niedzielna pierwsza tura z pewnością przyniesie niejedną niespodziankę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzedterminowe wybory w Krakowie. Politolog: I tura może nas zaskoczy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj