Dziennik Gazeta Prawana logo

Kraków odwołał prezydenta. Rusza giełda nazwisk. Kto faworytem Polski 2050?

51 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
56. posiedzenie Sejmu X kadencji - dzie? 3
Kraków odwołał prezydenta. Rusza giełda nazwisk/East News
W najbliższych dniach Polska 2050 zdecyduje o kandydacie na prezydenta Krakowa - dowiedziała się PAP w źródłach zbliżonych do zarządu partii. Faworytem jest szef klubu parlamentarnego Paweł Śliz. W grze jest jeszcze dwóch kandydatów lub poparcie kogoś spoza partii.

Referendum w Krakowie. Odwołano prezydenta

Krakowianie w niedzielnym referendum odwołali Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta miasta Krakowa. Oznacza to przedterminowe wybory, które – w ocenie inicjatorów referendum – odbędą się w sierpniu. Do czasu wyłonienia nowego włodarza, miastem będzie zarządzał komisarz, którego wkrótce powoła premier.

Oto kandytat Polski 2050

Rozmówca PAP zbliżony do zarządu Polski 2050 podkreśla, że ugrupowanie najprawdopodobniej wystawi w wyborach na prezydenta Krakowa obecnego szefa klubu parlamentarnego Pawła Śliza, który jest jedynym posłem ugrupowania z Krakowa.

Samodzielny start w tych wyborach to nasz główny cel. Paweł jest mocnym kandydatem, związanym z Krakowem od pokoleń. Jeżeli on się nie zdecyduje, to mamy jeszcze dwoje kandydatów, którzy mogą w nich wystartować. Rozważani będą jeszcze lokalni działacze ugrupowania: Dariusz Badurski i Małgorzata Szostak, choć jej start jest mało prawdopodobny - wyjaśnił polityk.

Zaznaczył przy tym, że ostateczna decyzja zostanie podjęta w ciągu kilku dni. Zdecydujemy o tym do końca tego tygodnia lub na początku kolejnego. Decyzja musi zostać skonsultowana z przewodniczącą partii Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, która obecnie znajduje się w Kijowie - tłumaczyło źródło PAP.

Inny rozmówca w Polsce 2050 pytany o tę sprawę przekazał, że Śliz kilkukrotnie - choć niebezpośrednio - sygnalizował, że mógłby wystartować na prezydenta Krakowa. Paweł się zastanawia, jeżeli podejmie decyzję o starcie, będzie naszym kandydatem - podkreśliło źródło.

Polityk zastrzegł jednak, że start Śliza nie jest pewny i musi mu się politycznie opłacać. Jeżeli Paweł zdecyduje, że jednak nie startuje w wyborach, to najpewniej poprzemy któregoś z pozostałych kandydatów. Jeszcze nie wiem którego, bo oficjalnych zgłoszeń nie było - podkreślił rozmówca. Oświadczył też, że na pewno nie będzie to kandydat Koalicji Obywatelskiej.

"To byłaby polityczna śmierć"

Podobnego zdania było także inne źródło PAP zbliżone do klubu parlamentarnego Polska 2050. Zdaniem rozmówcy start Śliza jest niemal pewien, polityk ten nie wykluczył jednak, że jeżeli Śliz odpuści start, to ugrupowanie poprze innego kandydata. To nie może być kandydat KO. To byłaby polityczna śmierć, zwłaszcza, że Miszalski, reprezentując ich największe grzechy takie jak „kolesiostwo” czy „elitaryzm”, otrzymał od wyborców czerwoną kartkę - argumentował rozmówca.

Paweł Śliz jest posłem na Sejm X kadencji oraz przewodniczącym klubu parlamentarnego Polska 2050. Od czerwca 2024 r. kieruje także sejmową komisją sprawiedliwości i praw człowieka, wcześniej pełnił funkcję wiceprzewodniczącego komisji śledczej ds. wykorzystywania oprogramowania Pegasus. To jego pierwsza kadencja w Sejmie - mandat poselski uzyskał w wyborach parlamentarnych w 2023 r., startując z listy Trzeciej Drogi w okręgu nr 12 w Krakowie, gdzie zdobył 19 630 głosów.

Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, następnie odbył aplikację adwokacką. Przed objęciem mandatu prowadził własną kancelarię adwokacką, a następnie był wspólnikiem w spółce adwokackiej.

Urodził się 18 września 1980 r. w Krakowie. Jest żonaty, ma troje dzieci.

W niedzielnym referendum z urzędu prezydenta Krakowa odwołany został Aleksander Miszalski (KO). Frekwencja wyniosła 29,99 proc. przy progu ważności 26,98 proc. Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób (97,93 proc.), przeciwko – 3 631 (2,07 proc.). Wynik referendum oznacza przedterminowe wybory, które odbędą się w ciągu 90 dni. Rada Miasta Krakowa nie została jednak odwołana z powodu braku wystarczającej frekwencji.

Referendum było inicjatywą grupy obywateli, której twarzą stał się przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman. Do akcji referendalnej przyłączyli się politycy opozycji, a także środowisko radnego, byłego posła PO Łukasza Gibały – głównego rywala Miszalskiego w wyborach w 2024 r.

Przeciwnicy zarzucali prezydentowi m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobają się im również sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj