Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej na krakowskim Rynku, Przemysław Czarnek ocenił niedzielne referendum jako przełomowy moment dla polskiej polityki. Wiceprezes PiS stwierdził, że mieszkańcy Krakowa dali jasny sygnał, którego nie można ignorować. Według niego, obecna koalicja rządząca traci zaufanie Polaków w takim samym stopniu, w jakim stracił je Aleksander Miszalski. Czarnek otwarcie nazywa wynik głosowania osobistą porażką Donalda Tuska, który aktywnie wspierał odwołanego prezydenta.
Beata Szydło o przyszłości Krakowa
W konferencji wzięła również udział była premier Beata Szydło. Podkreśliła ona, że krakowianie pokazali, iż warto wierzyć w sprawczość swoich decyzji. Zdaniem europosłanki, miasto wymaga teraz nowego otwarcia i gospodarza, który będzie budował przyszłość w ścisłym porozumieniu z mieszkańcami. PiS deklaruje gotowość do współpracy ze wszystkimi środowiskami, które chcą realnej zmiany w sposobie zarządzania Krakowem.
Kto zostanie nowym kandydatem PiS?
Partia Jarosława Kaczyńskiego nie zdradziła jeszcze nazwiska kandydata na urząd prezydenta Krakowa. Przemysław Czarnek zapewnia jednak, że struktury partyjne intensywnie pracują nad wskazaniem osoby, która będzie miała największe szanse na "zmianę rzeczywistości". PiS pozostaje otwarte na różne scenariusze i kierunki współpracy.
Dlaczego Krakowianie odwołali prezydenta?
Referendum, którego inicjatorami byli mieszkańcy, a w dalszej fazie wsparły je siły opozycyjne, zakończyło się dla Aleksandra Miszalskiego porażką. Mieszkańcy zarzucali prezydentowi złe zarządzanie budżetem i zadłużenie miasta, kontrowersyjną politykę transportową i zasady Strefy Czystego Transportu, niespełnienie obietnic wyborczych oraz nepotyzm.
Mimo prób wprowadzenia "wielkiej korekty" w ostatnich tygodniach kadencji – w tym rezygnacji z opłat za parkowanie w niedziele czy zmian kadrowych w spółkach miejskich – politykowi nie udało się przekonać mieszkańców do zmiany zdania przy urnach. Po niedzielnym głosowaniu Kraków czeka teraz procedura wyborów przedterminowych.