Po 52 godzinach morderczego wysiłku i pokonaniu 660 kilometrów, Łatwogang dotarł w niedzielę wieczorem do Gdańska. Przy tablicy z nazwą miasta czekały na niego setki fanów, którzy przywitali go głośnymi oklaskami. Po zejściu z roweru influencer podziękował ekipie towarzyszącej mu w drodze. W piętrowym autobusie, w otoczeniu Maksia i Adasia – chłopców, dla których prowadzono zbiórki – podsumował akcję wzruszającymi słowami: Polska to najlepszy kraj na świecie, nikt nie potrafi pomagać tak jak Polacy.
Łatwogang zebrał ponad 19,8 mln złotych
Efekt internetowej mobilizacji przerósł oczekiwania organizatorów. Ponad 19,8 mln złotych trafi na leczenie dzieci zmagających się z dystrofią mięśniową Duchenne’a (DMD). 12 mln zł zebrano dla 8-letniego Maksa. 3,5 mln zł przekazano na leczenie 4-letniego Adasia. Reszta środków zasiliła zbiórkę na rzecz 2-letniego Wojtusia.
Pieniądze sfinansują kosztowne terapie genowe, które są jedyną szansą na spowolnienie postępującej choroby. Dystrofia mięśniowa Duchenne’a prowadzi do stopniowego zaniku mięśni, utrudniając chodzenie i oddychanie. Choć medycyna nie zna jeszcze całkowitego lekarstwa, nowoczesne metody leczenia dają chłopcom szansę na lepszą jakość życia.
Podróż Łatwoganga z Zakopanego do Gdańska
Łatwogang wyruszył z Zakopanego w piątek po południu. Mimo że pierwotnie planował trasę powrotną, stan zdrowia zmusił go do zakończenia rajdu w Gdańsku. Influencer podkreślał, że ogromną rolę w sukcesie odegrali widzowie śledzący transmisję na żywo. Dzięki monetyzacji reklam i zaangażowaniu społeczności udało się osiągnąć wynik, który realnie odmieni życie trzech rodzin.
Ponad 251 mln złotych dla fundacji Cancer Fighters
To nie pierwsze tak spektakularne osiągnięcie Piotra Hancke. W przeszłości influencer zorganizował akcję dla fundacji Cancer Fighters, która zakończyła się zebraniem ponad 251 mln złotych.