W niedzielę odbyła się odprawa premiera Donalda Tuska z udziałem ministrów i przedstawicieli służb. Spotkanie zwołano po tym, jak w sobotę wieczorem służby, po fałszywym alarmie, siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku, należącego do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego.
Wiceminister w MSWiA Czesław Mroczek na briefingu prasowym po zakończonej odprawie poinformował, że przedstawiciele resortu oświadczyli, że sprawcy tych zdarzeń nie pozostaną bezkarni. Przekazali też premierowi informacje o działaniach podjętych przez służby w tej sprawie.
Zgłoszenie dotyczyło pożaru i zagrożenia życia dzieci
To zgłoszenie otrzymały trzy służby; Państwowy System Ratownictwa Medycznego, Straż Pożarna i Policja. Wszystkie trzy służby zadysponowały swoje siły na miejsce - wskazał. Wyjaśnił, że zgłoszenie to dotyczyło pożaru i zagrożenia życia dzieci w lokalu.
Mroczek poinformował, że 15 minut później wpłynęło drugie zgłoszenie – o zatrzymaniu krążenia u dzieci mających znajdować się w lokalu. Wtedy kierujący akcją podjął decyzję o siłowym wejściu do mieszkania. Okazało się, że w lokalu nikt nie przebywa i w tym momencie akcja została zakończona - dodał.
Ponad tysiąc zgłoszeń
Otrzymujemy takich zgłoszeń o zagrożeniu życia bądź zdrowia ludzi wiele; w tym roku to jest ponad blisko 1,2 tys. zgłoszeń, z czego w 80 proc. dotarliśmy do ludzi, którzy byli w zagrożeniu zdrowia i życia - poinformował Mroczek.