Dziennik Gazeta Prawana logo

Echa tupolewizmu. Czesław Mroczek, były szef MON: Nie ma czegoś takiego jak cywilna instrukcja HEAD

5 grudnia 2016, 17:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Czesław Mroczek
Czesław Mroczek/Agencja Gazeta
Nie ma czegoś takiego jak cywilna instrukcja HEAD - stwierdza w rozmowie z dziennik.pl Czesław Mroczek, były wiceszef MON i minister obrony narodowej w gabinecie cieni PO. Komentuje w ten sposób wyjaśnienia szefowej kancelarii premiera. Beata Kempa, odnosząc się do tekstu Zbigniewa Parafianowicza w "DGP", na temat chaosu na pokładzie samolotu, którym rządowa delegacja miała wracać z Londynu, powołała się na niejawną instrukcję, w zgodzie z którą został zorganizowany ten lot.

- "- mówiła Beata Kempa w czasie briefingu dla mediów.

- zastrzega w rozmowie z dziennik.pl były wiceszef MON Czesław Mroczek.

Mowa o wojskowej instrukcji HEAD podpisanej w 2013 roku przez jedną z komórek MON. Składa się z ona ośmiu rozdziałów i mówi o warunkach przewozu najważniejszych osób w państwie, w tym o tym, kto z najważniejszych urzędników w państwie nie może się znaleźć na pokładzie jednego samolotu. Ma także zastosowanie, kiedy maszyna jest czarterowana od innego przewoźnika, np. PLL LOT. Co zawiera instrukcja HEAD - CZYTAJ WIĘCEJ >>>

– zastrzega były wiceszef MON.

– potwierdza dziennik.pl Tomasz Arabski, były szef Kancelarii Premiera. Jego zdaniem wyklucza to sama natura dokumentu regulującego zasady poruszania się VIP-ów. Te procedury muszą być uniwersalne.

Mroczek kontra Kempa

Czesław Mroczek dopytywany o to, jak określić wypowiedź szefowej KPRM, odpowiada krótko: "To oczywiste, że rząd jest teraz w dużym kłopocie".

- dodaje.

Jego zdaniem to, co się teraz dzieje wokół historii powrotu polskich polityków z Londynu, to próba ucieczki - jak mówi - "absolutnie nieudana": -

- mówi też. 

Zaznacza, że poprzednie kierownictwo MON zdecydowało, by lotnictwo wojskowe w zakresie przestrzegania procedur bezpieczeństwa zbliżyć do lotnictwa cywilnego, w którym te ostatnie zawsze są przestrzegane w największym stopniu. W tym celu - jak mówi Mroczek - wdrożono system jakości i przestano tolerować jakiekolwiek niedociągnięcia. Według niego obecne zapisy sprawiają, że albo coś jest w pełni gotowe do wykonania zadania, albo nie jest. System w założeniu jest zero-jedynkowy.

– kwituje Czesław Mroczek.

Zbigniew Parafianowicz opisał w "Dzienniku Gazecie Prawnej" sytuację, do której doszło w czasie powrotu polskiej delegacji rządowej i towarzyszących jej dziennikarzy z Londynu. - - napisał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj