Jermak podał się do dymisji
Według mediów z Jermakiem, do niedawna najbliższym współpracownikiem prezydenta Zełenskiego, przeprowadzone zostały czynności śledcze. Zaangażowane było w nie Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy (NABU).
NABU i SAP ujawniły działalność zorganizowanej grupy powiązanej z legalizacją 460 mln hrywien przy budowie luksusowej inwestycji pod Kijowem. O podejrzeniach poinformowano jednego z jej uczestników, byłego szefa Biura Prezydenta Ukrainy - napisano w komunikacie.
Jermak w listopadzie ubiegłego roku podał się do dymisji w związku ze śledztwem w sprawie korupcji pod kryptonimem "Midas". NABU i SAP przeprowadziły wówczas przeszukanie w jego mieszkaniu.
Były współpracownik Zełenskiego zaprzecza
Wcześniej ujawnione zostały informacje na temat uczestników rozległego systemu korupcyjnego w branży energetycznej. Pobierali oni od kontrahentów Enerhoatomu, państwowego operatora elektrowni jądrowych, łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez które – jak ustalono – przeszło około 100 mln dolarów.
Jermak zaprzeczył w poniedziałek, jakoby posiadał luksusowe nieruchomości - powiadomiło Radio Swodoba. Nie będę teraz niczego komentował. Kiedy zakończą się czynności śledcze, udzielę komentarzy. Nie mam żadnego domu. Mam tylko jedno mieszkanie - powiedział dziennikarzom.