Dziennik Gazeta Prawana logo

Europosłanka zaapelowała do mieszkańców Krakowa. "To ostatnia nadzieja Miszalskiego!"

dzisiaj, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aleksander Miszalski
Europosłanka zaapelowała do mieszkańców Krakowa. "To ostatnia nadzieja Miszalskiego!"/Agencja Gazeta
Mieszkańcy Krakowa w niedzielę zdecydują w referendum, czy ze stanowiskiem pożegna się prezydent Aleksander Miszalski (KO). W tej sprawie zabrała głos Ewa Zajączkowska-Hernik, europosłanka Konfederacji. Zaapelowała do mieszkańców.

Aby wyniki były ważne, do urn musi pójść około 27 procent wyborców. W referendum, które ma rozstrzygnąć, czy Aleksander Miszalski pozostanie na stanowisku prezydenta Krakowa, udział deklaruje blisko 63 proc. respondentów ze stolicy Małopolski - wynika z sondażu OGB, do którego dotarła Interia.

W referendum udziału nie zamierza brać 37,18 proc. zapytanych osób, z czego "zdecydowanie" - 26,05 proc., a "raczej" - 11,13 proc. respondentów. Spośród osób, które planują wziąć udział w głosowaniu, 92 proc. zapowiada, że będzie za odwołaniem Miszalskiego.

Europosłanka apeluje do mieszkańców Krakowa

W sprawie referendum wypowiedziała się Ewa Zajączkowska-Hernik. Eurodeputowana w platformie X napisała do mieszkańców Krakowa. Zaapelowała do nich o wzięcie udziału w głosowaniu.

"Panika w KO narasta! Już za 7 dni Kraków w referendum może pogonić prezydenta Miszalskiego i pokazać czerwoną kartkę całemu obozowi Tuska!" – napisała Zajączkowska-Hernik. Jej zdaniem prezydent Miszalski tak bardzo boi się "utraty stołka i oderwania od koryta", że "bez cienia wstydu wzywa do bojkotu obywatelskiego referendum".

"Ostatnia nadzieja Miszalskiego"

Przypomniała, że wcześniej premier Donald Tusk mówił, że obywatelskie referenda przeciwko prezydentom miast z KO to "rozróba polityczna". "Demokracja już im nie pasuje, taka to właśnie Koalicja (anty)Obywatelska" – kontynuowała posłanka.

"A ja zachęcam wszystkich Krakowian, by poszli głosować i odwołali Miszalskiego i jego klikę z rady miasta! Pamiętajcie Krakowianie, musi być Was jak najwięcej, bo zbyt mała frekwencja to ostatnia nadzieja Miszalskiego! - zaapelowała.

Prawica chce przejąć miasta

Jeśli uda się odwołać prezydenta Krakowa partie prawicowe planują zainicjowanie akcji referendalnych także w innych miastach. Ryszard Terlecki, poseł PiS w swoim felietonie otwarcie to przyznał.

"Odwołanie Miszalskiego w Krakowie może pociągnąć za sobą całą serię referendalnych wyborów. W Małopolsce szykuje się Bochnia, ale w skali kraju o wiele większym kłopotem dla Tuska mogą stać się, już zapowiadane, referenda w Gdańsku czy Poznaniu. W Gdańsku przygotowania są zaawansowane, a przeciwnicy obecnej władzy z uruchomieniem akcji czekają na wynik konfrontacji w Krakowie." - napisał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj