We wpisie na Facebooku Magyar określił Vargę jako "prezesa Sądu Najwyższego mianowanego przez Fidesz, żyjącego w luksusie za publiczne pieniądze".
Magyar: Prezes SN zastraszał kolegów
Premier stwierdził, że prezes SN regularnie zastraszał swoich kolegów i zwrócił uwagę, że były premier Viktor Orban mianował go, mimo iż Varga nigdy nie pracował jako sędzia zwyczajny.
Magyar: Oto luksusy za publiczne pieniądze
Magyar opublikował przy tym zdjęcia luksusowo odnowionego budynku Sądu Najwyższego. Premier wymienił kilka elementów, które jego zdaniem wskazują na nadmierne wydatki, w tym złocony sufit w gabinecie prezesa, marmurowe powierzchnie w łazience, klub sędziowski z barem, ogród zimowy przykryty szklanym dachem oraz nowe tarasy z widokiem na węgierski parlament.
"Wszystko to jest naturalnie finansowane z publicznych pieniędzy, w tajemnicy" – zaznaczył Magyar.
Premier zakończył oświadczenie wezwaniem Vargi do ustąpienia "wraz z innymi marionetkami Orbana, które korzystają z luksusu kosztem podatników".
W odpowiedzi Sąd Najwyższy oświadczył, że projekt renowacji został zatwierdzony za poprzedniego kierownictwa instytucji, a nie przez obecną administrację.
Magyar: Czas na rezygnację do 31 maja
W noc wyborczą po wygranych wyborach parlamentarnych z 12 kwietnia Magyar wezwał do rezygnacji czołowych urzędników i sędziów, mianowanych przez poprzednie władze pod przewodnictwem Viktora Orbana. Dał im czas na dobrowolną rezygnację do 31 maja. Wezwanie o tej treści skierował m.in. do prezydenta Tamasa Sulyoka, przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego i prezesa Sądu Najwyższego.