Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwaśniewski apeluje do prezydenta. "Powinien dać zakaz wszystkim harcownikom"

13 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Impact 2026 w Poznaniu
Kwaśniewski apeluje do prezydenta. "Powinien dać zakaz wszystkim harcownikom"/East News
Wojna na górze między prezydentem a rządem niszczy polskie bezpieczeństwo? Aleksander Kwaśniewski w mocnych słowach komentuje publiczną "nawalankę" polityków. Były prezydent apeluje o natychmiastowe porzucenie języka agresji i stworzenie mechanizmu konsultacji. Wskazuje też na trend w USA, który zmieni nasze relacje z Ameryką na zawsze.

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski został zapytany w Radiu ZET o spór o amerykańskich żołnierzy w Polsce. W tym chaosie bardzo istotne jest, by była współpraca głównych ośrodków władzy w Polsce. Jej nie ma i to jest dziś nasza największa słabość, która pozwala rozgrywać nas. Jeśli obozy mówią co innego, nie znoszą się, mamy nawalankę publiczną to jest to osłabienie polskiego potencjału bezpieczeństwa, niweczenie kapitału społecznego – wyjaśnia polityk Dodaje, że każdy z obozów może liczyć na poparcie nieco ok. 50 proc. społeczeństwa i zaznacza: A nam dla spraw bezpieczeństwa potrzeba przynajmniej 80 proc. więc trzeba się dogadywać.

Kwaśniewski ma radę dla prezydenta

Co bym radził prezydentowi – zrezygnować z języka agresji, codziennych napaści na premiera i rząd. Rządowi też bym proponował z językiem bardziej koncyliacyjnym, gotowym do współpracy występować wobec prezydenta, a jednocześnie stworzyć mechanizm jakichś konsultacji – mówi.

Kwaśniewski dodaje również, że jak słyszy wypowiedzi ministrów z Kancelarii Prezydenta to ma "dziwne wrażenie, że oni mają przyzwolenie na te ataki na rząd”. Za moich czasów tego nie było. Koniecznie bym to ukrócił – wskazuje. Według niego "jeśli prezydent ma niechęć do premiera, to jest to źle, ale to jego sprawa, ale powinien dać zakaz wszystkim harcownikom, żeby ten konflikt rozszerzali".

Amerykańscy żołnierze w Europie

Były prezydent komentował również sprawę żołnierzy amerykańskich w Europie, czy wycofują się z naszego kontynentu. Tak, ale to jest sprawa, na którą powinniśmy być od dawna przygotowani – ocenia. Dodaje, że "pierwszą osobą, która mówiła o zmianach priorytetów był Barack Obama, który mówił, że w swojej doktrynie strategicznej muszą bardziej skupić się na Pacyfiku, a mniej na Atlantyku". Były prezydent dodaje, że Donald Trump "kontynuuje przesuwanie akcentów". Ludzi pochodzenia europejskiego, czyli emigrantów, potomków emigrantów europejskich jest coraz mniej i z natury sentyment do Europy będzie słabł – tłumaczy. To nie jest przypadek, że kiedy ja negocjowałem wejście Polski do NATO, to naszym partnerem była Czeszka, urodzona w Pradze, a dziś jest potomek kubańskich migrantów. Niech pan się nie zdziwi, że sekretarzem stanu będą osoby pochodzenia azjatyckiego. To się zmienia – mówi Kwaśniewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj