Dziennik Gazeta Prawana logo

Morawiecki zabrał głos po porażce Miszalskiego. Nie krył zadowolenia

Konferencja PiS przed Pomnikiem AK
Morawiecki zabrał głos po porażce Miszalskiego. Nie krył zadowolenia/JACEK DOMINSKI/REPORTER
Aleksander Miszalski z Koalicji Obywatelskiej nie jest już prezydentem Krakowa. Został odwołany przez mieszkańców miasta. W tej sprawie w niedzielę, 24 maja, odbyło się referendum. Wyniki głosowania skomentowało wielu polityków PiS. Wśród nich był również Mateusz Morawiecki. Nie krył zadowolenia. Co dokładnie napisał?

Porażka Miszalskiego w referendum

W niedzielę, 24 maja odbyło się w Krakowie referendum. Głosowano nad odwołaniem Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa. Jeszcze zanim pojawiły się oficjalnego wyniki, część polityków z PiS zaczęła gratulować mieszkańcom decyzji o odwołaniu prezydenta.

Morawiecki skomentował porażkę Miszalskiego

Jednym z nich, który zabrał głos w tej sprawie, był Mateusz Morawiecki. Były premier zamieścił wpis w mediach społecznościowych. Krakowianie zagłosowali dziś przeciwko marnej władzy Władzy, która zamiast rozwiązywać ich problemy bawiła się na Tik Toku, a na baczność stawała wyłącznie przed mocodawcami z zewnątrz. Władzy, która na krakowskim rynku stworzyła otwartą manufakturę bismarckowskiej kiełbasy z pełnym przekonaniem, że ujdzie jej to na sucho. Władzy, która w obliczu gospodarczego zwrotu nie zrobiła nic aby otworzyć przed młodymi krakowianami nowe ścieżki kariery w miejscu tych, które zamknął technologiczny przewrót - napisał były premier.

"Dziś Kraków, jutro - cała Polska"

Te same problemy na skalę 45 razy większą ma dziś ze swoją władzą Polska. (...) Mieszkańcy Krakowa pokazali, że czerwona kartka w polityce należy się nie tylko za czyste zło, ale też za przeciętność w dobie wielkich wyzwań, które przed nami stoją. Dziś Kraków, jutro - cała Polska. Walczmy - dodał w swoim wpisie.

Dlaczego odbyło się referendum ws. Miszalskiego?

Referendum, którego inicjatorami byli mieszkańcy, a w dalszej fazie wsparły je siły opozycyjne, zakończyło się dla Aleksandra Miszalskiego porażką. Mieszkańcy zarzucali prezydentowi złe zarządzanie budżetem i zadłużenie miasta, kontrowersyjną politykę transportową i zasady Strefy Czystego Transportu, niespełnienie obietnic wyborczych oraz nepotyzm.

Mimo prób wprowadzenia "wielkiej korekty" w ostatnich tygodniach kadencji – w tym rezygnacji z opłat za parkowanie w niedziele czy zmian kadrowych w spółkach miejskich – politykowi nie udało się przekonać mieszkańców do zmiany zdania przy urnach. Po niedzielnym głosowaniu Kraków czeka teraz procedura wyborów przedterminowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Kawczyńska
Marta Kawczyńska
Marta Kawczyńska, dziennikarka, redaktorka Dziennik.pl, prowadząca podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny"
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMorawiecki zabrał głos po porażce Miszalskiego. Nie krył zadowolenia »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj