Generał Michal Koudelka wskazuje, że obecna strategia Rosji opiera się na sprawdzaniu wytrzymałości struktur zachodnich. Zamiast otwierać front na pełną skalę, Moskwa może zdecydować się na ograniczoną agresję, na przykład przeciwko państwom bałtyckim. Celem takiej operacji byłoby zbadanie, czy NATO potrafi odpowiedzieć szybko i stanowczo. Zdaniem szefa BIS, tylko jasna deklaracja gotowości do obrony każdego centymetra terytorium Sojuszu powstrzyma Kreml przed taką "niebezpieczną przygodą".
Szef czeskiego kontrwywiadu ostrzega
Szef czeskiego kontrwywiadu podkreśla, że ostatnie rosyjskie ataki na ukraińskie miasta ujawniają brutalną naturę działań Kremla. Koudelka ostrzega, że całkowita pogarda dla życia cywilów, którą widzimy na Ukrainie, stanowi zapowiedź tego, jak Rosja postępowałaby w przypadku sukcesu militarnego na Zachodzie. Jednocześnie generał zauważa, że czeskie służby skutecznie neutralizują rosyjską dezinformację, co ogranicza sukcesy agentury wpływu w tym kraju.
Nowe zagrożenie
Oprócz bezpośredniego zagrożenia militarnego, Koudelka zwraca uwagę na rosnącą destabilizację wewnątrz Europy. Nasilające się protesty antyizraelskie i wzrost poparcia dla ruchów propalestyńskich tworzą niebezpieczny klimat społeczny. Przykładem tego zjawiska jest niedawne podpalenie hali produkcyjnej w Pardubicach. Szef BIS przestrzega, że jeśli rządy nie wygaszą tych napięć, Europa może stanąć w obliczu odrodzenia lewicowego terroryzmu, znanego z minionych dekad.