Z danych uzyskanych przez tę gazetę wynika również, że w roku 2025 odnotowano 250 takich zdarzeń, a w 2024 r. - 126. Brytyjskie ministerstwo obrony nie podało, kogo podejrzewa o odpowiedzialność za te incydenty, ale eksperci twierdzą, że jest oczywiste, iż są to wrogo nastawione podmioty działające w imieniu Rosji lub Iranu.
"Brytyjskie siły zbrojne postrzegane jako cel"
Tobias Ellwood, były wiceminister obrony z ramienia Partii Konserwatywnej i były kapitan armii, powiedział "The Independent", że duży wzrost liczby wykrytych incydentów związanych z dronami w Wielkiej Brytanii wskazuje, iż brytyjskie siły zbrojne są postrzegane "jako cel" i ocenił, że rząd nie przywiązuje wystarczającej uwagi do tego typu zagrożeń.
"Rosja i Iran niezwykle aktywne"
Jego zdaniem Rosja i Iran są "„w 100 procentach" odpowiedzialne za wiele z tych incydentów. "Są one niezwykle aktywne w Wielkiej Brytanii, gdzie planują, sporządzają mapy, a następnie rekrutują pożytecznych idiotów do realizacji tych działań. Mogą to być również gangi przestępcze, ale w takim przypadku byłyby one wspierane przez Rosję. Rosja jest tu zdecydowanie najbardziej oczywistym sprawcą... To nie jest styl Chin, oni zazwyczaj działają w inny sposób" - powiedział.
Bardzo poważne zagrożenie
Wiceminister obrony Louise Sandher-Jones przekonuje, że rząd "traktuje zagrożenie dla obiektów wojskowych ze strony wrogich dronów niezwykle poważnie". Według niej odnotowany wzrost liczby incydentów "odzwierciedla znaczny postęp w zakresie czujności i zgłaszania zdarzeń", co jest związane z utworzeniem w lutym tego roku nowych stref przestrzeni powietrznej o ograniczonym dostępie nad 44 strategicznymi obiektami wojskowymi w Wielkiej Brytanii. Dodała, że jesienią objętych tymi ograniczeniami zostanie kolejnych 160 obiektów.
Rosja wzywa rosyjskiego dyplomatę
W piątek Rosja wezwała charge d’affaires Wielkiej Brytanii, aby zaprotestować przeciwko kontynuowaniu przez Londyn „zwiększania dostaw dronów i innych systemów uzbrojenia” na Ukrainę. Moskwa ostrzegła, że brytyjskie obiekty wojskowe na Ukrainie będą traktowane jako „uzasadnione cele”, jeśli zostaną wykorzystane do wspierania ataków dalekiego zasięgu przeciwko Rosji. (PAP)
bjn/ sp/
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
