W czasie briefingu w Lublinie minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński powiedział, że "Federacja Rosyjska zmieniła swoją strategię działania i od wielu dni atakuje przejścia graniczne na granicy polsko-ukraińskiej".
Do końca roku na Lubelszczyźnie ponad 1000 syren
"Coraz częściej w okolicy polskiej granicy latają drony odrzutowe, rakiety i w związku z tym my też coraz częściej sięgamy po narzędzia, które mają przeciwdziałać zagrożeniom z tym związanym" - powiedział. Zwrócił uwagę, że na początku 2024 roku w woj. lubelskim było ok. 30 syren, które mogły zostać włączone zdalnie, a dziś jest ich prawie 350. Według zapowiedzi, do końca roku na Lubelszczyźnie będzie ponad tysiąc syren, które będą mogły zostać włączone automatycznie z poziomu wojewódzkiego. "Jesteśmy na właściwej drodze. A czasu mamy bardzo, bardzo niewiele" - stwierdził.
Szef MSWiA zapowiedział dodatkowe środki na modyfikację syren alarmowych także w innych regionach, gdzie ten proces przebiega wolniej. "Docelowo chcielibyśmy, żeby wszystkie 22 tys. syren, które są w Polsce, były cyfrowe i zintegrowane z systemem" - uzupełnił.
3,5 tys. miejsc schronienia na Lubelszczyźnie
Poinformował, że w woj. lubelskim jest prawie 3,5 tys. miejsc schronienia, które w sytuacjach kryzysowych mogą być i powinny być wykorzystywane przez ludność cywilną. Według zapowiedzi ministra w ciągu około roku zostanie uruchomiona aplikacja, która umożliwi wysyłanie ostrzeżenia w tzw. systemie Cell Broadcast. Resort zakłada, że będzie ona gotowa w sierpniu przyszłego roku. W ten sposób, wyjaśnił, każdy prywatny telefon będzie mógł być na czas informacji o alercie przejęty i działał jak syrena alarmowa.
Intensywne szkolenia
W sobotę w woj. lubelskim i woj. podkarpackim odbywa się specjalny Trening Reagowania na ostrzeżenia i sygnały alarmowe organizowany przez MSWiA wraz z Państwową Strażą Pożarną, Ochotniczymi Strażami Pożarnymi i samorządami. Jak podał Kierwiński, w ostatnich miesiącach niemal w całej Polsce zorganizowano prawie trzy tys. podobnych szkoleń, w których wzięło udział ponad 600 tys. osób.
Kierwiński o błędach i udoskonalaniu procedur
Dziennikarze zapytali szefa MSWiA o błędy popełnione podczas czwartkowego alarmu w województwie lubelskim i podkarpackim, kiedy to - według doniesień mediów - nie we wszystkich szkołach i zakładach pracy ewakuacja przebiegała prawidłowo. Minister powiedział, że straż pożarna będzie sprawdzać i udoskonalać procedury w tym zakresie. "Były błędy i nad tymi błędami będziemy pracować" - dodał. W czwartkowe przedpołudnie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego alerty o zagrożeniu atakiem z powietrza. Nastąpiło to w czasie nalotu Rosji na zachód Ukrainy, podczas którego jeden z dronów uderzył cztery km od granicy z Polską. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało, że nie odnotowano naruszenia granicy RP. Po około godzinie alarm odwołano.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
