Dziennik.pl logo

Nawrocki: Tam, gdzie się bije Moskala, tam Polska pomaga. Ale banderowskie flagi nie będą powiewać w Warszawie

6 sierpnia 2026, 19:43
[aktualizacja 6 sierpnia 2026, 20:29]
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki/PAP
Prezydent Karol Nawrocki powiedział w czwartek wieczorem, w pierwszą rocznicę swojego zaprzysiężenia, że chce być głosem polskiego narodu; zadeklarował, że tym się kieruje przy podpisywaniu każdej ustawy i przy każdej inicjatywie ustawodawczej, którą przygotowuje. Odniósł się także m.in. do kwestii sporu z Ukrainą, wniosku o referendum odrzuconego przez Senat oraz swojej zażyłości z Donaldem Trumpem.

Wystąpienie prezydenta poprzedziła część artystyczna.

Piosenka Eldo i hymn narodowy

Na specjalnie zbudowanej scenie na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego raper Leszek Kaźmierczak "Eldo" wraz z dziećmi z zespołu Zagórzańska Siła wykonał utwór "Nie pytaj o nią", inspirowany piosenką Grzegorza Ciechowskiego "Nie pytaj o Polskę". Zespół Zagórzańska Siła wykonał ponadto hymn narodowy.

To wy byliście, drodzy państwo, moją siłą i moją nadzieją i pozostajecie nią także dzisiaj. Jesteście siłą i nadzieją Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Wy, naród – powiedział prezydent.

Prezydent: Chcę być głosem polskiego narodu

Zaznaczył, że po roku jego prezydentury jest rzecz, która się nie zmieniła. Chcę być głosem Polek i Polaków. Chcę być głosem polskiego narodu; będę, jestem nim przy podpisywaniu każdej ustawy, przy każdej inicjatywie ustawodawczej – oświadczył.

Nawrocki podkreślił w czwartek, że nigdy nie zejdzie z drogi, na którą wszedł w czasie kampanii wyborczej. Będę i pozostanę waszym głosem – zwrócił się do zgromadzonych przez Pałacem Prezydenckim.

Prezydent: Mam 100 proc. baterii

Zaznaczył, że rok jego prezydentury był pracowity, ale – jak podkreślił – "nie ma w nim choćby promila zmęczenia". Mam ciągle wiele energii na kolejne cztery lata. Mam 100 proc. baterii – powiedział Nawrocki.

Przypomniał, że w ciągu roku swojej prezydentury wystąpił z 22 inicjatywami ustawodawczymi, z których – jak powiedział – 21 jest w tzw. zamrażarce sejmowej. Zauważył, że marszałek Sejmu blokuje m.in. jego projekt, którego celem jest obniżka cen prądu o 33 proc.

Prezydent: Chcę w istocie zmienić model prezydentury

Nawrocki podkreślił, że od 7 sierpnia 2025 roku składał średnio dwie inicjatywy ustawodawcze na miesiąc. Zrobiłem to dlatego, bo chcę w istocie zmienić model prezydentury. Tak, prezydent nie jest tylko od tego, aby prawo opiniować i zajmować się ustawami, które przychodzą z Sejmu. Prezydent jest też od tego, aby wychodzić z inicjatywami ustawodawczymi i aby nieść wasz głos i wasze postulaty – powiedział do zgromadzonych prezydent.

Zapewnił, że choć nie wszystkie jego postulaty zostały zrealizowane, to żadne nie zostały zapomniane i będą zrealizowane.

Przypomniał też, że ponownie, zmieniając pytanie, wystąpił z inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie polityki klimatycznej i Zielonego Ładu. Dzisiaj w Senacie usłyszeliśmy, że głos narodu nikogo nie interesuje, że referendum w sprawie polityki klimatycznej nie będzie. Ustawa na tańszy prąd zamrożona, a referendum nie będzie. A więc ci, którzy mienią się demokratami, mówią: "nie interesuje nas wasze zdanie, czy płacicie więcej, czy nie płacicie więcej" – mówił Nawrocki.

Senat w środę nie wyraził zgody na przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum ws. unijnej polityki klimatycznej, które proponował prezydent. To drugi wniosek prezydenta w tej sprawie, który został odrzucony przez Senat.

Prezydent: Jutro podpiszę cztery kolejne ustawy

Podczas wystąpienia na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego Nawrocki stwierdził, że do piątku podejmie decyzje ws. podpisania kolejnych ustaw. Mogę zdradzić, że już podjąłem decyzję o podpisaniu czterech kolejnych ustaw, podpiszę je jutro – zapowiedział.

Prezydent: Rząd ma problemy z matematyką

Nawrocki stwierdził, że politycy koalicji rządzącej "mają problem z matematyką". Matematyczny bilans podpisanych i zawetowanych ustaw od dnia jutrzejszego będzie wyglądał tak: 259 ustaw i podpisanych i 41 ustaw zawetowanych, czyli równo 300 – oświadczył.

259 podpisanych ustaw pokazuje, że tam, gdzie tylko mogę znaleźć odrobinę kompromisu, gdzie mogę dostrzec, że to prawo pisane jest dla Polaków, że Polakom się przyda, nawet jeśli mam pewne obiekcje (...), to zawsze je podpiszę – 259 razy tak zrobiłem – dodał.

Prezydent zaapelował też do marszałka Sejmu o zajęcie się projektem ws. tzw. polskiego SAFE, dotyczącego dofinansowania modernizacji wojska z pomocą rezerw złota NBP.

Prezydent: Trzeba się wziąć na poważnie do budowy Fortu Trump

Prezydent, podsumowując rok swojej prezydentury, podniósł też temat polityki zagranicznej, zwłaszcza kwestię budowania relacji z USA i z przywódcą tego państwa Donaldem Trumpem. Nawrocki podkreślił, że od 3 września ubiegłego roku udało się – poprzez liczne spotkania i dyskusje telefoniczne – "stworzyć autostradę do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce".

Ta autostrada jest rozłożona. Nie można tego wyżej i dalej załatwić niż między dwoma prezydentami. Teraz wszystko po stronie rządu, który wspieram tam, gdzie mogę. Ale trzeba się wziąć na poważnie do załatwienia budowy Fortu Trump i stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Wszystko jest właściwie załatwione i jest gotowe; teraz trzeba zabrać się do ciężkiej pracy – oświadczył.

Mówił też o pozycji polskiej w NATO. Podkreślał, że ze szczytu Sojuszu w Ankarze, dzięki wielu zabiegom dyplomatycznym na różnych poziomach, "wróciliśmy z zagwarantowaniem jedności sojuszniczej i przez Amerykanów, i wszystkich członków NATO, i z deklaracją, że Europa Zachodnia będzie objęta całym systemem infrastruktury paliwowej".

Nawrocki podkreślił, że "nie jest łatwo w momencie tak mocnego antyamerykanizmu przedstawicieli polskiego rządu, który niestety odzywa się bardzo często, budować relacje z najpoważniejszym i najmocniejszym mocarstwem na świecie". Ale stała obecność wojsk amerykańskich, która jest naszym celem, to jest konkret. Wypuszczenie z więzienia Andrzeja Poczobuta – to jest konkret. Zaproszenie Polski do G20 – to jest konkret – wyliczał prezydent.

Podczas wystąpienia na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego Karol Nawrocki powiedział, że "interesem Polski jest to, aby Ukraina i żołnierze ukraińscy radzili sobie jak najlepiej z postsowiecką Federacją Rosyjską, jak najdalej ich trzymali od Polski, to oczywiste, taka jest strategia państwa polskiego".

Niech mordują Sowietów tam (w Ukrainie – PAP), którzy ich napadli i w ogóle nas Polaków to nie boli. W tym zakresie zawsze mogą liczyć na naszą pomoc, bo tam, gdzie się bije Moskala, tam Polska pomaga, nawet jak nie bierze udziału bezpośrednio w tej wojnie, taki jest strategiczny interes Polski – powiedział Nawrocki.

Ale – jak zaznaczył prezydent – "strategicznym interesem Polski jest też to, żeby nie powiewały w Warszawie i w Polsce banderowskie flagi". Można pomagać i można wymagać, można współpracować po partnersku, można się rozumieć w zasadniczych kwestiach, taka jest nasza wrażliwość – mówił Nawrocki.

Będziemy pomagać (Ukrainie), ale zawsze mówiąc: po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy; nie bezrefleksyjnie wysyłając kolejne floty i wszystko bez głębszej refleksji, bez analizy, na telefonach i na uśmiechach. Naszym interesem jest to, żeby bili się (Ukraińcy – PAP) jak najdłużej i jak najsprawniej. Jesteśmy z nimi, ale tu jest Polska, tu są nasze interesy i wszytko trzeba analizować i z godnością, z partnerską otwartością, z sojuszniczym zrozumieniem do tego podchodzić – podkreślił prezydent.

Prezydent: Współpracuje ze mną za darmo 700 wybitnych osób

W czasie wystąpienia podczas uroczystości z okazji rocznicy objęcia urzędu prezydent zwrócił uwagę na działalność 17 rad prezydenckich, które – jak mówił – w ciągu ostatniego roku zgromadziły "siedmiuset wybitnych, profesjonalnych, w zasadniczej części niezwiązanych z polityką przedstawicieli"; 700 osób, które w sposób społeczny, bez pobierania środków finansowych współpracują z prezydentem i od roku przygotowują prezydencką strategię rozwoju na najbliższe półtora roku.

Wierzę głęboko, że prezydencka strategia rozwoju, która formalnie zostanie przedstawiona w ciągu kilku miesięcy, stanie się w najbliższych wyborach parlamentarnych punktem odniesienia dla wszystkich tych, którzy aspirują do rządzenia w RP, żeby stworzyć realny plan na przyszłość dla Rzeczpospolitej – powiedział Nawrocki. Jak dodał, strategia ma być "zaproszeniem do dialogu środowisk politycznych gotowych do współpracy z prezydentem".

Nawrocki wyraził nadzieję, że strategia "stanie się punktem odniesienia do najbliższej kampanii parlamentarnej, która wyłoni polskie siły patriotyczne, kochające Polskę, gotowe do dialogu między ośrodkiem prezydenckim i przyszłym premierowskim, aby Polska rozwijała się, była bezpieczna i było w niej mniej politycznych konfliktów".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraArcydzieło światowej literatury zekranizowane. Finał wybitnego serialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj