Jak przekazała Prokuratura Regionalna w Nowym Sączu, kierowca przyznał się do spowodowania wypadku, ale nie do udziału w wyścigu. Decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu.
Prokuratura: kierowca rażąco przekroczył dozwoloną prędkość
"Prokurator przedstawił 21-letniemu mężczyźnie zarzut o to, że kierując samochodem marki Volkswagen Passat spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym w ten sposób, że uczestnicząc w nielegalnym wyścigu samochodowym, rażąco przekraczając dozwoloną prędkość, potrącił przechodzącego przez przejście dla pieszych 50-letniego mężczyznę, który wskutek doznanych wielonarządowych obrażeń ciała poniósł śmierć na miejscu zdarzenia" - poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu prok. Justyna Rataj-Mykietyn, cytowana przez Polsat News. "Ustalono, że mężczyzna ten poruszał się z prędkością co najmniej 120 km na godzinę, podczas gdy na tym obszarze obowiązywało ograniczenie prędkości do 60 km na godzinę" - powiedziała prokurator.
prokuratura
Kierowca twierdzi, że nie było wyścigu
Kierowca przyznał się do potrącenia pieszego, jednak zaprzeczył, jakoby uczestniczył w nielegalnym wyścigu samochodowym, a także odmówił składania wyjaśnień. "Wyraził skruchę, a także wolę przeproszenia rodziny osoby pokrzywdzonej" - powiedziała rzecznik.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
