Odwołanie ks. Józefa Zborka, który przez 29 lat był proboszczem parafii św. Wawrzyńca w Grojcu koło Oświęcimia, wywołało protest wiernych. Duchowny opuścił parafię w sobotę, 3 października. Następnego dnia mieszkańcy zebrali się przed kościołem, oczekując wyjaśnień od biskupa Romana Pindela.
Policja interweniowała wkościele
W niedzielę wieczorem z inicjatywy biskupa odbyło się spotkanie z radą parafialną w Grojcu. Przebiegło w spokojnej atmosferze. Po nim bp Pindel podszedł do mikrofonu przy ołtarzu w kościele. "Podziękował za modlitwę. Nie zdążył powiedzieć nic więcej, ponieważ do kościoła wtargnął agresywny tłum osób wykrzykujących przekleństwa" - brzmi oświadczenie diecezji. Duchowny wraz z kilkoma kapłanami przeszedł do zakrystii i chciał wyjść na zewnątrz. Wtedy do kościoła wpadł tłum agresywnych ludzi i uniemożliwili biskupowi wyjście. Po kilkunastu minutach przyjechała policja, która zaprowadziła grupę kapłanów do pomieszczenia przykościelnego. Księża, w tym biskup oraz wikariusz generalny ks. Marek Studenski, zostali uwolnieni przez policjantów.
Biskup o powodach odwołania proboszcza Grojca
Diecezja opublikowała w poniedziałek oświadczenie biskupa, w którym ten podkreślił, że "ksiądz Józef Zborek został odwołany z urzędu proboszcza w związku z bardzo poważnymi nadużyciami w wypełnianiu tej funkcji". "Szczegółów nie mogę powiedzieć ze względu na ochronę prywatności księdza Józefa. On sam może poinformować, kto zapyta" - poinformował biskup. "Ksiądz Józef przyznał, że popełnił poważne przestępstwo kanoniczne. Przyjął decyzję Trybunału, Kościoła i zgodził się na opuszczenie parafii. Prosił o uspokojenie nastrojów, a także o odpoczynek dla siebie od tego czasu, który był dla niego trudny" - powiedział duchowny, apelując o modlitwę w intencji księdza Zborka i całej parafii.
Mieszkańcy Grojca szykują petycję w obronie proboszcza
Mieszkańcy Grojca deklarują, że nie przestaną zabiegać o powrót proboszcza. Co więcej, parafianie zamierzają podjąć działania w kierunku odwołania biskupa Romana Pindla. Pod petycją w sprawie pozostawienia księdza Zborka w parafii miało podpisać się około 1600 osób - informuje Polsat News. Kuria informuje z kolei, że decyzja dotycząca proboszcza nie została podjęta nagle; postępowanie w jego sprawie trwało dwa lata. Szczegółowe powody odwołania duchownego nie zostały jednak dotychczas przedstawione protestującym w sposób, który - ich zdaniem - rozwiewałby wątpliwości.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
